W Kartuzach nagrywano sceny do nowego filmu Roberta Glińskiego "Czuwaj". Na planie pojawił się m.in. Zbigniew Zamachowski. Na ekranie zobaczymy też policjantów z Dziemian.

We wtorek opuszczony budynek dawnej komendy policji w Kartuzach zamienił się w plan filmowy. Aktorzy, realizatorzy dźwięku, oświetleniowcy, scenarzyści, operatorzy kamer, panie od charakteryzacji, kierownicy produkcji i planu - blisko 30 osób opanowało policyjną dyżurkę i więzienną celę, by nagrać sceny do polskiego thrillera psychologicznego „Czuwaj” w reżyserii Roberta Glińskiego.

Film opowiada historię młodych ludzi zagubionych w świecie pozbawionym prawdziwych wartości, dającym jedynie pozorną bliskość i przyjaźń. Spotykają się na obozie harcerskim, na którym przebywa także trudna młodzież z domu poprawczego. Między nastolatkami dochodzi do konfliktów, które prowadzą do tragedii. Główny bohater zostaje oskarżony o morderstwo. Reżyserem thrillera jest Robert Gliński, znany z obrazów „Kamienie na szaniec”, „Cześć, Tereska”, „Wszystko, co najważniejsze”.

Operatorem filmu jest Łukasz Gutt. Film powstaje na podstawie scenariusza Roberta Glińskiego i Doroty Jankojć-Poddębniak. Produkcja jest współfinansowana przez Polski Instytut Sztuki Filmowej.

W filmie występują młodzi aktorzy ze Szkoły Filmowej w Łodzi oraz Mateusz Więcławek („Kamienie na szaniec”, „Obietnica”, „Czerwony pająk”), Michał Włodarczyk („7 rzeczy, których nie wiecie o facetach”, „Lejdis”, „Luksus”), Zbigniew Zamachowski („Jack Strong”, „Bogowie”, „Trzy kolory: Biały”,„Ogniem i mieczem”), Leszek Lichota („Wataha”, „Karbala”, „7 rzeczy, których nie wiecie o facetach”, „Lincz”), Dorota Landowska („Czerwony pająk”, „Generał Nil”, „Święty interes”), Jakub Zając i Maciej Musiałowski.

Zdjęcia do nowego filmu rozpoczęto w powiecie kościerskim. Ekipa pracowała na terenie żwirowni w Rybakach w gm. Kościerzyna. Na ekranie pojawią się też okoliczni mieszkańcy, m.in. harcerze i policjanci.

- Na terenie powiatu kościerskiego ekipa pracowała do połowy sierpnia - mówi Leszek Pieszko, kierownik produkcji. - W filmie gra m.in. Dorota Landowska, aktorka pochodząca ze Starogardu Gdańskiego.

Opuszczony od lat gmach dawnej komendy powiatowej policji w Kartuzach idealnie odegrał rolę posterunku. Stara dyżurka zamieniła się w pokój przesłuchań. Biurko, dwa krzesła, szafki, laptop. I talerzyk z ciastem. Naprzeciwko nastolatka z podkrążonymi oczami zasiada Zbigniew Zamachowski. W tle, za szybą, rozgrywają się „normalne” sceny z życia komisariatu - policjanci prowadzą aresztanta, ktoś oczekuje na przyjęcie.

Rolę głównego bohatera - Jacka, podejrzanego o morderstwo - gra Mateusz Więcławek. Zbigniew Zamachowski występuje jako prokurator Potocki. Leszek Lichota dostał rolę komendanta obozu młodzieżowego, a Dorota Landowska gra matkę podejrzanego Jacka. W epizodach zagrali nawet trzej kłusownicy.

- Tylko pierwsze sceny kręciliśmy w Warszawie - mówi Wojciech Pacyna, drugi reżyser. - Pozostałe już na Kaszubach, w okolicach Lipusza, w Zdunowicach, Sulęczynie. Szukaliśmy pustostanu, który by się nadawał na mroczną salę przesłuchań. W Sulęczynie nakręciliśmy scenę, jak podejrzenie zostaje oddalone, a na Jacka czeka jego matka. W Kartuzach kręcimy scenę przesłuchania.

- Dwóch policjantów z Dziemian będzie miało swój udział w tym filmie - mówi asp. sztab. Marcin Wysocki, kierownik posterunku policji w Dziemianach. - Pojawią się w dwóch scenach. - Można powiedzieć, że jest to krótki epizod. Pierwsza scena to wpuszczenie prokuratora na miejsce zdarzenia, druga to policjant, który wyrzuca papierosa. Sceny były kilka razy powtarzane. To nietypowe zadanie spodobało się policjantom. Wszystko odbywało się w ramach służby, funkcjonariusze byli w mundurach, użyto radiowozu z Dziemian, wszystko za zgodą Komendy Wojewódzkiej Policji w Gdańsku.

Pierwsza próba

Cisza na planie! Operatorzy filmują przesłuchanie. Prokurator dopytuje, gdzie był podejrzany. Młody człowiek wypiera się winy.

Przerwa

Do młodego aktora podchodzi reżyser Robert Gliński. Wyjaśnia swoje oczekiwania. Zbigniew Zamachowski podpowiada młodszemu koledze po fachu, jak rozegrać scenę szukania telefonu komórkowego w bluzie. Chwila przerwy.

Druga próba

Trzeba poprawić moment pobierania materiału genetycznego. Reżyser prosi policjantów o pomoc w przytrzymaniu opierającego się podejrzanego.

Kolejna próba

I tak właśnie przez kilka godzin pracowała ekipa filmowa w wyziębionym, ponurym budynku dawnej komendy.

Jak podkreślają członkowie Polskiego Instytutu Filmowego - osoba reżysera, którego ostatni film obejrzało w polskich kinach ponad 800 tys. widzów, daje szansę na sukces frekwencyjny planowanej produkcji. Film może być ciekawą propozycją, szczególnie dla młodych widzów i zyskać zainteresowanie na międzynarodowych festiwalach filmowych o takim profilu.