Meghan Markle, rozwiedziona Amerykanka, zaprzysięgła miłośniczka różowego, oczarowała księcia Harry’ego, twierdzi otoczenie tego ostatniego. Może skandalizujący arystokrata znalazł w końcu kobietę życia.

Jeszcze wczoraj mało kto słyszał o Meghan Markle. Większość z nas nie miała zapewne pojęcia ani o niej, ani o emitowanym przez USA Network serialu „W garniturach”, w którym występuje. Ale jeden dzień może zmienić wszystko. Dziś aż huczy od plotek, że spotyka się ona z księciem Harrym. A żeby podnieść swój status nie ma lepszej sposobności, niż pogłoska, że spotykasz się z bratem księcia Williama.

CZYTAJ TEŻ | KSIĄŻĘ HARRY POTAJEMNIE SPOTYKA SIĘ Z EMMĄ WATSON. TABLOIDY JUŻ PODJĘŁY TROP

Meghan Markle nową dziewczyną księcia Harry'ego?


Źródło: Agencja TVN/x-news

Jednak Merkle nie jest zwyczajną blondynką, jakich wiele w różnych sferach towarzyskich. To 35-letnia rozwiedziona Amerykanka o podwójnych korzeniach. Zaprzysięgła wielbicielka wina różowego. Brytyjska rodzina królewska nie widziała Amerykanki z takim charakterem od czasów Wallis Simpson. Ponadto od czasu romansu księcia Edwarda z aktorką, piosenkarka i tancerką rewiową Ruthie Henshall nie słyszano, by brytyjski książę spotykał się z osobą o podobnym zawodzie. Ale - i to prawda - nie mamy wcale do czynienia z zupełnie obiecującym precedensem. Sprawa może - daj Boże - dodać przesłodzonemu nad miarę światu królewskiej rodziny mnóstwa pikanterii.

Matka wychowanej w Kalifornii Meghan jest Afroamerykanką, ojciec ma pochodzenie holendersko-irlandzkie. Dziewczynka miała 11 lat, gdy po raz pierwszy zaczęła przejawiać coś, co wiąże ze sobą wszystkie „byłe” księcia Harry’ego. Oburzona seksistowską reklamą środka do zmywania naczyń Meghan napisała skargę do samej Hillary Clinton. O dziwo - spot przemontowano. Kilka lat później Markle zaczęła studiować stosunki międzynarodowe i historię teatru w Northwestern University. Jej pierwsza praca polegała na kaligrafowaniu zaproszeń. Historia nie wspomina czy było to zajęcie lukratywne, ale takie doświadczenie może zapewne okazać się bardzo przydatne w ewentualnym wypełnianiu obowiązków członka rodziny królewskiej.

Brytyjski książę Harry nie miał do tej pory szczęścia do kobiet, jego związki były przelotne, szybko się kończyły

Czy nowa partnerka księcia naprawdę się liczy? Krótka odpowiedź brzmi - tak. Książe William i księżna Kate są - poza królową - niewątpliwymi gwiazdami „królewskiego przedstawienia”. Ale nawet jeśli nie dają po sobie poznać najmniejszego zniechęcenia czy zmęczenia, nie mogą dźwigać wszystkiego na swoich barkach. Jeśli chcemy mieć prawdziwą rodzinę królewską, musi być ona właśnie - rodziną, a nie małżeństwem supergwiazd. William i Kate potrzebują towarzyszy „doli”, którzy okażą się równie „wielką atrakcją”, jak oni sami. A niestety - albo i nie - Harry stanowi tylko „pojedynczą” atrakcję. Pozostali członkowie rodziny nie mają siły przyciągania uwagi tłumów. Większość ludzi ma w nosie czy księżniczka Beatrycze przecięła gdzieś wstęgę. Książę Harry gdzie tylko się nie pojawi natychmiast staje się bohaterem najbliższych wiadomości. I załatwione. Harry się liczy, a zatem - liczy się i to kogo weźmie za żonę.

ZOBACZ TEŻ | CRESSIDA BONAS - DZIEWCZYNA KSIĘCIA HARREGO. CZY NADAJE SIĘ NA PANIĄ WINDSOR? [ZDJĘCIA]

Wielki przełom w aktorskiej karierze Markle nastąpił pięć lat temu, gdy dostała rolę Rachel Zane właśnie w serialu „W garniturach”. To dramat sądowy. Może jej gra mieni się różnymi niuansami, ale postaram się dać wam jej przedsmak. W jednej ze scen któryś z bohaterów wypomina Zane, że nie poszła studiować na Uniwersytecie Harvarda. Ta wymierza mu policzek, a następnie oboje uprawiają seks na stojąco obijając się o szafę na dokumenty.