Ładnie można mówić: aborcja, kosmos, przerywanie ciąży - jakoś to się tak ślizga koło prawdy. Według mnie to jest po prostu zabicie własnego dziecka! - mówi Krzysztof Chańko z Fundacji Pro - Prawo do Życia.

Jako koordynator wojewódzki Fundacji Pro - Prawo do Życia, która stoi za projektem ustawy „Stop aborcji”, podpisuje się Pan pod zakazem aborcji w Polsce?

Podpisuję się całym sobą, rękoma i nogami pod absolutnym, kompletnym zakazem aborcji w Polsce.

Ustawa o aborcji, która obecnie obowiązuje, zezwala na nią jedynie w szczególnych przypadkach...

Przewiduje ona aborcję ze względów eugenicznych.

Natomiast praktyka jest taka, że kobieta, która zgłasza się z jakimś problemem, już w tym momencie tak naprawdę ma prawo do aborcji w Polsce. Nie jest ściśle określone, jaki to ma być problem zdrowotny. Żyjemy w XXI wieku i dziecko można leczyć już w łonie matki, nie trzeba go zabijać. Tak jak urodzonego chorego dziecka się nie zabija, tak samo nie zabija się tego, które jeszcze nie przekroczyło progu narodzin. Aborcja jest zezwolona również ze względu na czyny niedozwolone, czyli wiadomo, że chodzi o gwałty. Tylko jak to jest, że nie mówimy o karaniu gwałciciela, a o ukaraniu najbardziej niewinnej istoty? Ludzie, którzy najwięcej mówią o aborcji, to przeważnie nic o niej nie wiedzą. Kobiety, które usunęły ciążę, jeśli nawet o niej mówią, to coś z nimi jest nie tak... Jest z nimi jakiś problem, wręcz umysłowy, chorobowy, bo te kobiety pozwoliły na zabicie własnego dziecka. Ładnie można mówić: aborcja, kosmos, przerywanie ciąży - jakoś to się tak ślizga koło prawdy. Według mnie to jest po prostu zabicie własnego dziecka!

Wyobraźmy sobie sytuację, że 12-letnia dziewczynka zostaje zgwałcona przez swojego ojca i zachodzi w ciążę. Powinna urodzić to dziecko? Czy to dobre zarówno dla niej, jak i dla tego dziecka?

Jest to kompletnie nienaturalna sytuacja. Nigdy o takiej nie słyszałem. Mówimy o czymś marginalnym. Ale jeśli do czegoś takiego dojdzie, to trzeba odpowiedzieć na pytanie: co jest lepsze, zabicie swojego dziecka czy urodzenie? Moim zdaniem urodzenie i to wykazuje praktyka lekarska. Powinna być bardzo surowa kara dla gwałciciela. Przestępcę trzeba ukarać, a osobie poszkodowanej należy pomóc. Ale dlaczego zabić dziecko? Pomimo tego, że nastąpił czyn karalny i szkoda innej osoby - to dziecko nikomu nie zawiniło!

A co z karą dla matki?

Nikt za poronienie nie będzie karał. Ale co to jest aborcja? Może być taka „chałupnicza” - wykonywana jakimś sprzętem domowym. Może to być aborcja z wykorzystaniem najwyższej jakości sprzętu medycznego. Może być również jakaś inna aborcja. Jednak każdy, kto świadomie przyczynia się do śmierci człowieka, powinien ponieść za to odpowiedzialność. Czy kobiety w Polsce są zwolnione od odpowiedzialności za morderstwo czy zabójstwo? No nie. Zarówno mężczyzna, jak i kobieta odpowiadają za swoje czyny. Jeśli następuje morderstwo, to trzeba za nie ukarać. Takie mamy prawo. Mówi się, że jest ujemny przyrost naturalny, że brakuje dzieci, wymyśla się jakieś in vitro, a dlaczego zabija się dzieci w takiej sytuacji? Przecież u nas ich brakuje. To jest nielogiczne: zabijamy dzieci, a jest ich za mało.

Czy nie uważa Pan, że zaostrzenie przepisów aborcyjnych skazuje kobiety na tzw. podziemie aborcyjne?

Czy uważa pani, że w tym momencie kobiety nie korzystają z podziemia aborcyjnego? Oczywiście, że korzystają! Więc taki zakaz tego nie zmieni, a może właśnie wzrośnie ich świadomość. Dojdzie do ludzi to, że nie mają do czynienia z zygotą albo jakąś komórką, którą dzień później można „załatwić” tabletką, tylko że mamy do czynienia z człowiekiem.