Gastronomia nadal będzie działać na Pergoli. Co najmniej do końca sierpnia, gdy sąd wyda ponowny wyrok w sporze z Halą Ludową.

Sąd okręgowy stanął po stronie Hali Ludowej w sporze z restauratorem Sławomirem Onufrejowem, właścicielem firmy Invest System-EU. Sąd okręgowy przyjął zażalenie na postanowienie sądu rejonowego. Ten ostatni orzekł, że do czasu zakończenia sporu w sądzie dzierżawca restauracji ma prawo do prowadzenia działalności na Pergoli. Teraz musi jeszcze raz przeanalizować sprawę.

Hala chce ugody?

- Chcemy ugodą zakończyć współpracę z dotychczasowym najemcą - komentuje Andrzej Baworowski, prezes Wrocławskiego Przedsiębiorstwa Hala Ludowa. - Mam nadzieję, że postanowienie sądu II instancji uczuli pana Onufrejowa na to, że nie warto publicznie wykrzykiwać haseł o wyrokach, jeśli to tylko postanowienia i to takie, które można uchylić.

W maju spółka Hala Ludowa wypowiedziała umowę firmie Invest System-EU, która do tej pory prowadziła bistro bar i restaurację A’la carte przy Pergoli. Jako powód wypowiedzenia umowy podano względy bezpieczeństwa.

Zarządca Hali Ludowej chciałby zakończyć współpracę z firmą Invest System-EU do końca listopada.

- Wysłaliśmy do restauratora informację o tym, że niezmiennie jesteśmy gotowi do zawarcia porozumienia. Chcemy zakończyć współpracę i nie eskalować bezsensownego konfliktu, który nie służy ani mieszkańcom, ani turystom - podkreśla Andrzej Baworowski. - Pan Onufrejów w ciągu sześciu godzin od wydania postanowienia przez sąd rejonowy ściągnął komornika, który przyjechał i natychmiast nakazał oddanie mu kluczy. Gdybyśmy chcieli tak samo postąpić, to już 21 lipca, kiedy wpłynęło do nas pismo z sądu okręgowego, moglibyśmy nakazać firmie opuszczenie lokali - zauważa Baworowski.

Oznacza to, że do czasu wydania przez sąd prawomocnego wyroku bistro bar i restauracja A’la carte będą działać przy Pergoli. A co będzie potem? Co ciekawe, spółka zarządzająca Halą Ludową nie szuka nowego restauratora.

Nowy biznes

- Sami chcemy zajmować się tym biznesem (branżą gastronomiczną - przyp. red.), ponieważ wtedy w stu procentach będziemy w stanie zapanować m.in. nad bezwzględnym przestrzeganiem przepisów przeciwpożarowych. Na pierwszym miejscu stawiamy światowe dziedzictwo, a dopiero potem interes. Niestety, doświadczenie nauczyło nas, że prywatny inwestor może do tego podchodzić zupełnie inaczej - zaznacza Baworowski.

Według Sławomira Onufrejowa, od czerwca Hala Ludowa obciążyła niesłusznie jego firmę fakturami na pół miliona złotych. - W umowie podpisanej przez firmę Invest System-EU były zapisy mówiące o tym, co się stanie, gdy jedna ze stron wypowie umowę, a druga nadal będzie zajmowała lokal. Te pół miliona to właśnie opłaty za czynsz wynikający z tych zobowiązań - ripostuje Baworowski.

Być może rozstrzygnięcie konfliktu nastąpi pod koniec sierpnia, gdy po raz drugi wyrok w tej sprawie wyda sąd rejonowy.