O wpływie budowy obwodnicy Wałbrzycha na gospodarkę miasta i o tym, że to dopiero przysłowiowa wędka, na którą trzeba nauczyć się łapać ryby, z Adrianem Furgalskim z Zespołu Doradców Gospodarczych TOR rozmawia Edyta Golisz

Jakie znaczenie dla miasta wielkości Wałbrzycha ma obwodnica?
Nie można jednej miary przykładać do wszystkich miast, bez względu na ich specyfikę. Najprostszą odpowiedzią, którą słyszymy jest ta, że obwodnice po prostu wyprowadzają tranzyt poza miasto. Czasami nie jest to do końca prawdą.

Obwodnice z pewnością powinny – z założenia – zapewnić mieszkańcom wzrost bezpieczeństwa na ulicach w obrębie tych miast, doprowadzić do zmniejszenia ruchu, a to z kolei do redukcji hałasu oraz poprawy czystości powietrza. Ale na przykład w Warszawie obwodnica na wielu fragmentach przebiega przez sam środek tak zwanej tkanki miejskiej, przez osiedla pełne ludzi, więc nie dość, że nie gwarantuje tych wszystkich korzyści, to jeszcze budzi liczne protesty. Z drugiej jednak strony, nie ma sensu odsuwanie jej daleko od miasta, ponieważ w aż 85 proc. jest ona stworzona dla rozprowadzania ruchu miejskiego i aglomeracyjnego, a tranzyt jest w zdecydowanej mniejszości. Zatem obwodnica obwodnicy nierówna i samo istnienie takiej drogi nie zapewnia miastu sukcesu. Tak, jak nie zapewnia „z automatu” rozwoju gospodarczego.

A co może zapewnić taki rozwój?
Wiele zależy od władz samorządowych. Czy będą potrafiły wykorzystać fakt istnienia szybkiego transportu do wsparcia miejscowego biznesu? Czy plany zagospodarowania przestrzennego – jeśli w ogóle są – pozwolą na to, by przylegające do obwodnicy tereny zostały zabudowane przez mieszkaniówkę czy, co rzecz jasna lepsze, przeznaczone pod budowę magazynów, zakładów produkcyjnych etc.? To decyduje o wpływie obwodnic na rozwój gospodarczy regionu. I nie mówię tu o Wałbrzychu – wierzę, że miasto wykorzysta swoją szansę – ale naprawdę różnie z tym bywa w naszym kraju. Są takie miejsca, gdzie władzom wystarczyło, że wyprowadzono ruch z centrum, a po krótkim czasie okazało się, że mniejszy ruch doprowadził do spadku zainteresowania miastem i słychać już narzekania sklepikarzy czy restauratorów. Generalnie trzeba mieć zatem pomysł na miasto w ogóle.

Wiele wałbrzyskich firm zaciera już ręce, licząc na nowe zlecenia w czasie trwania budowy obwodnicy. Mają powody do radości?
Zapewne tak, ale to nie zmienia faktu, że sama budowa drogi, to krótki epizod w życiu miasta. Nawet, jeśli potrwa kilka lat. I faktycznie w tym czasie wiele firm z regionu otrzyma dodatkowe zamówienia, bo główny wykonawca drogi nie będzie szukał dostawców i podwykonawców w Olsztynie czy Rzeszowie, tylko w najbliższej okolicy.

Ale obwodnica w końcu zostanie wybudowana i pozostaje pytanie: co dalej? I właśnie tu, o czym już mówiłem, największe pole do popisu będzie miał samorząd. Państwo dało Wałbrzychowi wędkę, ale to, czy miasto będzie łowić na nią duże ryby przez długi czas, zależy już od samego miasta.

W regionie wałbrzyskim działają kopalnie kruszyw skalnych. To ma znaczenie dla tej inwestycji?
Ogromne. W południowo-zachodniej Polsce występują złoża najlepszych w kraju kruszyw. Wielu wykonawców dróg w innych regionach ponosi wysokie koszty, by transportować kruszywa z Dolnego Śląska właśnie. To tym bardziej skomplikowane, że wasz region nie ma dobrze rozwiniętego transportu kolejowego cargo i się „zatyka”. W dodatku wkrótce rozpoczną się kolejne modernizacje szlaków kolejowych w całej Polsce, więc sytuacja z transportem będzie jeszcze trudniejsza. Łatwo nie będzie. Wykonawca obwodnicy Wałbrzycha będzie w naprawdę komfortowej sytuacji, mając na miejscu wartościowe kruszywa i nie będąc zmuszonym do ich dalekiego transportu, co będzie miało odbicie także w kosztach inwestycji. Mam tylko nadzieję, że przetarg wygra firma, która będzie potrafiła dobrze wykorzystać potencjał lokalnych surowców. Bo, niestety, nawet drogę z najlepszych surowców można, za przeproszeniem, schrzanić.

Zakładając jednak, że wykonawca będzie rozsądny – czy okoliczne kopalnie surowców skalnych powinny się już cieszyć?
Gdybyśmy rozpatrywali to zadowolenie – podobnie jak w przypadku lokalnych podwykonawców – tylko w kontekście jednej obwodnicy, to byłaby to radość na krótko, bo to przecież raptem jedna obwodnica.

Natomiast myślę, że właśnie czekające nas wkrótce w całym kraju modernizacje szlaków kolejowych, ale i budowa kolejnych setek kilometrów dróg, będą ważne dla dolnośląskich kopalń kruszyw. Koło Wałbrzycha – w Rybnicy Leśnej – jest przecież wydobywany bardzo dobrej jakości melafir, bardzo potrzebny przy budowach i remontach torów kolejowych oraz dróg.