Półtora miesiąca pozostało do rozpoczęcia roku akademickiego. We Wrocławiu jest prawie 10 tys. miejsc w domach studenckich. „Spóźnialscy” mają jeszcze czas na złożenie wniosku.

W tym roku we wrocławskich akademikach do dyspozycji studentów jest 9155 miejsc. Najwięcej, bo aż 2864 miejsca, w dziewięciu domach studenckich ma Politechnika Wrocławska. Nieco mniej - 2006 miejsc - w pięciu akademikach Uniwersytet Wrocławski. Uniwersytet Przyrodniczy przygotował 1867 miejsc w sześciu akademikach, Uniwersytet Ekonomiczny 1004 miejsca, Uniwersytet Medyczny 914 (dwa akademiki), a Akademia Wychowania Fizycznego (jeden akademik) - 500.

Gdzie są jeszcze miejsca?

Wrocławskie uczelnie różnie rozłożyły sobie terminy związane z rekrutacją. W niektórych domach studenckich rekrutacja dobiegła końca, ale są też akademiki, gdzie na studentów czekają jeszcze wolne pokoje.

Na Politechnice Wrocławskiej zakończyła się rekrutacja do akademików dla studentów wyższych roczników.

- Odwołania także już rozpatrzono. Teraz studenci mają do 15 sierpnia czas na to, by wpłacić kaucję w wysokości 200 zł. Jeśli tego nie zrobią, to przyznane im miejsce zostanie anulowane i trafi do puli, która zostanie ponownie rozdysponowana na początku września - wyjaśnia Andrzej Charytoniuk z biura prasowego Politechniki Wrocławskiej i dodaje, że 7 sierpnia ruszyła rekrutacja do akademików dla studentów pierwszego roku. - Dla nich mamy zarezerwowane ok. 25% miejsc z całkowitej liczby, czyli ponad 700 miejsc - wyjaśnia.

Uniwersytet Wrocławski, który zaraz po Politechnice, jest drugi w kolejności pod względem liczby miejsc w akademikach, również już zakończył rekrutację. Z dostępnych 2006 miejsc zajętych jest już 1940. - Pozostałe zostają dla studentów studiów stacjonarnych II stopnia, którzy zaczną się meldować we wrześniu - tłumaczy nam Michał Raińczuk z uczelni i dodaje, że w tym roku 450 osób nie dostało miejsc w akademikach. Ze względu na kryterium finansowe.

W tym roku liczba miejsc na Uniwersytecie Wrocławskim zmniejszyła się o 150 w porównaniu do poprzednich lat. Powodem jest przebudowa wind w „Kredce”.

Na wolne miejsca mogą liczyć jeszcze „medycy”, „ekonomiści” i „przyrodnicy”. W akademikach Uniwersytetu Medycznego zajętych jest obecnie blisko połowa miejsc. - Na podstawie pierwszych list jak na razie przyznano miejsca 57 osobom do pokoju dwuosobowego oraz 298 osobom do pokoi 3-osobowych w „Bliźniaku” a także 110 osobom do pokoi 2-osobowych w „Jubilatce” - wylicza Katarzyna Szulik z biura prasowego uczelni. Dodaje także, że wnioski o miejsca w akademikach przyjmowane są do 30 sierpnia. Są jednak wyjątki. - W szczególnych wypadkach wnioski o przyjęcie do akademika są przyjmowane do 15 września, przy czym taki komunikat musisz zostać oficjalnie ogłoszony przez Kierownika Sekcji ds. Studenckich na stronie internetowej Działu Spraw Studenckich - wyjaśnia Szulik.

„Ekonomicy” starszych lat mają już „zaklepane” łóżka w domach studenckich. Na swoją kolej czekają jednak pierwszoroczniacy. - Podania o miejsca w domach studenckich przyjmowaliśmy od 8 do 19 maja. Listy przyjętych studentów zostały zamieszczone na stronie internetowej Działu Domów Studenckich UEWr. Na podania studentów, którzy rozpoczynają studia na naszej uczelni czekamy do 16 sierpnia, a lista przyjętych będzie dostępna na koniec miesiąca - informuje nas rzeczniczka Uniwersytetu Ekonomicznego, Jolanta Nowacka. Do 16 sierpnia przyjmowane są również podania od studentów, którzy spóźnili się ze złożeniem dokumentów w odpowiednim terminie. - Podania o miejsce w akademiku mogą składać tylko studenci studiów stacjonarnych - podkreśla Nowacka.

Podobnie jak na innych uczelniach, w domach studenckich Uniwersytetu Przyrodniczego trwa jeszcze nabór dla studentów I roku. Mają oni jeszcze czas na złożenie podania do 14 sierpnia.

Wszystkie uczelnie określają kryteria, według których rozpatrzeniu podlegają wnioski studentów ubiegających się o pokój w akademiku.

- Pierwszeństwo w otrzymaniu akademika posiadają studenci oraz doktoranci znajdujący się w trudnej sytuacji materialnej oraz ci, którym codzienny dojazd z miejsca stałego zamieszkania do uczelni uniemożliwiałby lub w znacznym stopniu utrudniał studiowanie - wylicza Katarzyna Szulik z Uniwersytetu Medycznego. Zaś rzeczniczka Uniwersytetu Ekonomicznego dodaje, że uczelnia pod uwagę przy rekrutacji do domów studenckich bierze nie tylko odległość zamieszkania czy sytuację materialną, ale także średnią ocen z poprzedniego roku. U studentów I roku patrzy się na liczbę punktów, które student uzyskał przy rekrutacji na uczelnię. Co ciekawe w sześciu akademikach Uniwersytetu Przyrodniczego zamieszkają także studenci z innych uczelni.

- Pierwszeństwo w przyznawaniu miejsc mieli nasi studenci, których sytuacja materialna i odległość miejsca zamieszkania od uczelni uniemożliwia codzienny udział w zajęciach. Ponieważ miejsc było więcej niż podań naszych studentów, miejsca otrzymali również studenci innych uczelni - słyszymy na Uniwersytecie Przyrodniczym.

Ile trzeba zapłacić za akademik? Czytaj na kolejnej stronie.

Zobacz też: "Kościół to nie tylko pytania o seks". Oryginalne zaproszenie na kolędę w gdańskich akademikach