W małych miastach naszego regionu mieszka aż 66 167 osób, które nie spłacają w terminie swoich długów. To daje najwyższy procent w całej Polsce! Są winni wierzycielom łącznie ponad miliard złotych.

- Na bogatym Dolnym Śląsku też łatwo wpaść w długi i stracić kontrolę nad płynnością finansową. Bo przecież Dolny Śląsk to z jednej strony szybko rozwijający się Wrocław i zagłębie miedziowe, gdzie zarobki są całkiem pokaźne na tle kraju, ale też ubogie, małomiasteczkowe Przedgórze Sudeckie i Kotlina Kłodzka - zauważa Adam Łącki, prezes Zarządu Krajowego Rejestru Długów Biura Informacji Gospodarczej.

Lecz nie chodzi jedynie o to, że problemy ze spłatą pożyczek mają ludzie ubodzy. Analitycy wskazują, że nadmiernie zadłużają się często ci, którzy mieszkają w pobliżu bogatych aglomeracji, jak choćby Wrocławia. Koledzy czy znajomi żyją na wyższym poziomie, stać ich na zakup bardziej luksusowych dóbr, więc rodzi się pokusa, by im dorównać. To nie bieda napędza klientów firmom pożyczkowych, ale trudne do spełnienia aspiracje.

Największym problemem jest podejście „nie stać nas, ale musimy to mieć”. A potem nagle okazuje się, że nie ma z czego spłacać zaciągniętych pożyczek.

W statystykach Krajowego Rejestru Długów mowa jest o mieszkańcach miast, które mają poniżej 20 tys. ludności, takich jak np. Trzebnica, Brzeg Dolny czy Żmigród. Wspólnie wykręcili oni najwyższy wskaźnik w Polsce - aż 12,5 proc. wszystkich małomiasteczkowych dłużników, którzy na wniosek wierzycieli trafili na listę Krajowego Rejestru Długów. Nasze województwo wyprzedza pod tym względem Wielkopolskę (12,3 proc.) oraz Mazowsze (9,5 proc.).

Statystyczny, niesumienny dłużnik z naszego regionu ma trzy zobowiązania wobec wierzycieli, a jego średnie zadłużenie wynosi ok. 15,7 tys. zł.

Rekordzista Polski także mieszka u nas. Najbardziej zadłużonym mieszkańcem miasteczek jest 41-letni mężczyzna z powiatu dzierżoniowskiego. Jego dług to ponad 4,5 mln zł. Na te miliony składa się siedem zobowiązań, m.in. nie płacił abonamentu za publiczną telewizję i radio.

W kolejce wierzycieli prym wiodą firmy windykacyjne, ale one tylko odkupują długi. Problemy zaczynają się wcześniej: w banku, firmie pożyczkowej, towarzystwie ubezpieczeniowym, firmie telekomunikacyjnej. To tym instytucjom mieszkańcy małych miast najczęściej nie płacą w terminie, z czego biorą się karne odsetki.

W problemy finansowe wpędzają ich także opłaty wobec firm transportowych (np. MPK) oraz należności wobec sądów - między innymi niezapłacone grzywny.

DŁUGI DOLNOŚLĄZAKÓW - CZYTAJ NA NASTĘPNEJ STRONIE