Mieszkańcy Dolnego Śląska są wśród najbardziej zadłużonych pod względem niepłacenie abonamentów telefonicznych. Jak podaje Krajowy Rejestr Długów, wartość długów telekomunikacyjnych w naszym regionie to ponad 91 mln zł, z czego ok. 16,6 mln zł to zaległości wrocławian.

Na Dolnym Śląsku zadłużonych jest 39 753 osób. We Wrocławiu rachunków w terminie nie płaci 3 983 osób. Przede wszystkim są to mężczyźni. Średnio zadłużony mieszkaniec województwa dolnośląskiego musi spłacić około 2,4 tys. zł.

Okazuje się, że głównym problemem nie są niezapłacone rachunki, ani kary za zerwanie umowy. Coraz częstszym kłopotem firm telekomunikacyjnych są wyłudzenia – klienci podpisują umowę na abonament telefoniczny tylko po to, by otrzymać sprzęt (smartfona, laptopa czy tablet), który później sprzedają. Abonamentu i rat już nie spłacają.

- Jeśli mówimy o windykacji krótkoprzeterminowanej faktury, problemu nie ma. Gorzej, kiedy mamy do czynienia z typowym wyłudzeniem, których jest coraz więcej. Fraudy pojawiają się wtedy, gdy ktoś podpisuje umowę, w ramach której otrzymuje smartfona, laptopa lub tablet, a następnie sprzedaje urządzenie i znika z pieniędzmi. Takie sprawy oczywiście są do wyjaśnienia, ale trwają zdecydowanie dłużej niż zwykłe windykowanie płatności – mówi Jakub Kostecki, prezes Zarządu Kaczmarski Inkasso, firmy pomagającej odzyskiwać należności.

Dłużnikiem może zostać każdy, kto nie zapłaci należności po upływie 60 dni, a suma zadłużenia przekroczy 200 zł. Nawet jeśli jesteśmy użytkownikami tańszego abonamentu i po 60 dniach niepłacenia kwota, którą jesteśmy winni, nie przekroczy dwustu złotych, sprawa i tak może zostać skierowana do sądu.