Średnia cena kostki masła w porównaniu z zeszłym rokiem wzrosła o ponad 50 proc. Dlaczego jest tak drogo? - Bo ludzie chcą tyle płacić - mówi dyrektor IERiGŻ.

Ceny masła na półkach sklepowych szokują. Jak wynika z danych portalu Dlahandlu, obecnie za 200-gramową kostkę masła trzeba zapłacić przeciętnie 4,69 zł. Dwanaście miesięcy temu cena ta wynosiła 3,08 zł.

Ceny w sklepach są zróżnicowane. W najtańszych miejscach można kupić kostkę nawet za 3,99 zł, ale bywa, że cena przekracza nawet 7 zł. Dlaczego? Specjaliści odpowiedzialnością za to obciążają sytuację na rynkach zagranicznych i wzrost cen mleka.

Cena jeszcze nie zaporowa

- To kwestia popytu i podaży - twierdzi prof. dr hab. Andrzej Kowalski, dyrektor Instytutu Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej. - Gdyby ludzie nie kupowali masła w tej cenie, byłaby niższa - dodaje.

Wzrost ceny masła nie wziął się jednak z niczego. Dotknął praktycznie cały świat.

- Z jednej strony najwięksi eksporterzy masła na rynki azjatyckie, a więc Australia i Nowa Zelandia odnawiają stada bydła mlecznego - część pogłowia wybijają i zastępują młodymi osobnikami, co okresowo zmniejsza produkcję, z drugiej rośnie spożycie masła, zwłaszcza na rynku chińskim - wyjaśnia prof. Kowalski.

ZOBACZ TEŻ:

Koniec dopłat w MdM. Polacy mają na to sposób

Źródło: Agencja Informacyjna Polska Press

Większe spożycie w tamtym rejonie świata oznacza odczuwalnie większy popyt. Ten w połączeniu z mniejszymi dostawami sprawia, że ceny masła na światowych rynkach są wyższe. Obniżenie ich w Polsce mogłaby spowodować spadająca na łeb, na szyję sprzedaż masła. Czy do tego dojdzie?

Czytaj dalej na kolejnej stronie --->