Okres gorączki świątecznych zakupów to dla złodziei kieszonkowych najlepszy czas do działania. Wykorzystują tłok bądź sami go umiejętnie tworzą. Sprzyja im nasz pośpiech i rozkojarzenie. Wybierają swoją ofiarę i obserwują ją przez pewien czas. Patrzą, gdzie chowa pieniądze. Podchodzą blisko, dotykając sprawdzają, czy osoba będzie reagować podczas kradzieży. Jeśli mamy na sobie grubą kurtkę, kożuch czy płaszcz, to ich zadanie jest ułatwione.

Okres przedświąteczny i świąteczny to taki okres, w którym jesteśmy pochłonięci manią zakupów, oglądamy wystawy i... zapominamy o podstawowych zasadach zabezpieczenia swojego portfela czy torebki. Dlatego zakupy należy robić z głową, stosować się do podstawowych zasad bezpieczeństwa: zamykajmy torebki, pilnujmy portfela, nie pokazujmy ile gotówki mamy ze sobą. Ponieważ może to być wskazówką dla potencjalnych kieszonkowców- przestrzega w rozmowie z AIP Mł. Insp. Mariusz Ciarka z Komendy Głównej Policji w Warszawie.

Jak sobie z tym radzić?

Poważną przeszkodą dla złodzieja będzie schowanie pieniędzy do wewnętrznej kieszeni. Jeżeli włożyliśmy portfel, telefon komórkowy do reklamówki, torebki, plecaka, to pamiętajmy, by je zamykać i nosić przed sobą- podpowiada Policja.

Uważajmy przy bankomatach. Tutaj także możemy paść ofiarą złodziei i oszustów. Oszuści montują nakładki ze skanerami na czytniki kart magnetycznych, nakładki na klawiatury lub minikamery do przechwycenia numerów PIN. I choć trudno stwierdzić, czy na bankomacie jest założona nakładka, to warto zachować ostrożność, a swoimi podejrzeniami podzielić się z Policją.
Łupem złodziei kieszonkowych padają nie tylko drobne przedmioty, ale też samochody. Większość osób myśli, że ten problem ich nie dotknie, bo ich auto ma doskonały alarm. Niestety jest inaczej. Jedziemy na zakupy, zostawiamy auto na parkingu, włączamy alarm, chowamy kluczyki - najczęściej do zewnętrznej kieszeni kurtki czy marynarki. Następnie robimy zakupy, wracamy, a naszego samochodu nie ma. Sięgamy do kieszeni po kluczyki i okazuje się, że ich też nie ma.

Obejrzyj:
To nieprawda, że słodyczy trzeba unikać bo to puste kalorie, które tylko tuczą. Sprawdź jaka jest prawda

W ten sposób działają grupy złodziei kieszonkowych. Kradzież każdego auta jest poprzedzona właśnie kradzieżą kieszonkową. Nawet najlepszy alarm nie zadziała, jeżeli został dezaktywowany oryginalnym pilotem. Nie zadziała także immobiliser, gdyż kluczyk był także oryginalny.

Włamywacze nie świętują


Osoby, które wyjeżdżają na święta powinny pamiętać o zabezpieczeniu swojego mieszkania. Jak tłumaczy Ciarka, dobry sąsiad, to najlepszy stróż. - Taka osoba zerknie na mieszkanie, sprzątnie ulotki spod drzwi mieszkania czy domu, żeby nie była to wskazówka dla włamywaczy, że nikogo w domu nie ma. Pamiętajmy aby zamknąć okna, drzwi. Jeżeli nie ma takiej potrzeby, to wyłączmy urządzenia z prądu, aby nie stwarzać zagrożenia pożarowego- dodaje.

Wiele osób ograniczy szaleństwo świątecznych zakupów jedynie do kupna prezentów. Wyjadą na święta do rodziny. Pamiętajmy wówczas o właściwym zabezpieczeniu mieszkania lub domu. Włamywacze nie świętują, wykorzystując kilkudniową nieobecność domowników. Idealnego zabezpieczenia nie ma, ale możemy ograniczyć ryzyko włamania do minimum. Dobre zamki to jedno, jednak nie spełniają one swej roli, jeżeli zamocowane zostaną do słabych drzwi. A zatem dobre drzwi wejściowe do mieszkania to drugie. Można jeszcze inwestować w alarm, monitoring itp. Jednak najlepszym rozwiązaniem jest czujnyi zaufany sąsiad. Warto poinformować go o tym, że nie będzie nas kilka dni i poprosić, żeby w tym czasie zwrócił uwagę na nasze mieszkanie.

Obejrzyj:
Chcesz rozdać tylko topowe prezenty? Sprawdź tegoroczne hity we wszelkich możliwych kategoriach