Wczoraj prezydent Trump zwolnił szefa FBI, pozostawiając wielu Amerykanom pytanie: czy naprawdę mógł to zrobić? Najwyraźniej tak. Sposób, w jaki się to stało, daje po raz kolejny pewność, że człowiek ten potrafi wykorzystywać swoje układy. Zaledwie w zeszłym tygodniu Hilary Clinton zrzuciła winę za przegranie wyborów bezpośrednio na Jamesa Comeya. Więc Trump, zwolniwszy człowieka odpowiedzialnego za prześledzenie jego powiązań z Rosją. Reakcja na rynkach finansowych była raczej przyciszona. Po pierwsze, wiadomości zostały ujawnione dopiero po zamknięciu sesji na Wall Street. Po drugie, Trumpowi coraz ciężej jest już zaskoczyć rynki.

Wczoraj prezydent Trump zwolnił szefa FBI, pozostawiając wielu Amerykanom pytanie: czy naprawdę mógł to zrobić? Najwyraźniej tak. Sposób, w jaki się to stało, daje po raz kolejny pewność, że człowiek ten potrafi wykorzystywać swoje układy. Zaledwie w zeszłym tygodniu Hilary Clinton zrzuciła winę za przegranie wyborów bezpośrednio na Jamesa Comeya. Więc Trump, zwolniwszy człowieka odpowiedzialnego za prześledzenie jego powiązań z Rosją. Reakcja na rynkach finansowych była raczej przyciszona. Po pierwsze, wiadomości zostały ujawnione dopiero po zamknięciu sesji na Wall Street. Po drugie, Trumpowi coraz ciężej jest już zaskoczyć rynki.

Pojawiły się komentarze, że to zamieszanie może odciągnąć uwagę Trumpa od spraw, które naprawdę mają znaczenie, jak opieka zdrowotna czy reforma podatkowa. Jeżeli jednak zmieni się to w giełdowy krach w stylu Niksona, który spowoduje, że Trump zrezygnuje lub zostanie odwołany, konsekwencje mogą być dużo bardziej dotkliwe. Patrząc na rynki dzisiaj rano, nie wygląda na to, aby ktoś naprawdę spodziewał się, że może się to wydarzyć.

Dziś dolar amerykański nieco spadł, ale może istnieć inna tego przyczyna. Wczoraj przewodniczący FED w Dallas, Robert Kaplan, poddał wątpliwości, czy plan dwóch dodatkowych podwyżek stóp procentowych jeszcze, nie spowoduje stagflacji. Wyglądało na to, że dolar subtelnie wraca do pewnej stabilizacji na rynku po okresie braku równowagi cen rynkowych. Jednak analizując parę AUD/USD tracimy nieco to wrażenie. Wydaje się, że jest to bardziej punkt wyjścia dla tych, którzy myślą o dalszym trwaniu trendu. Spoglądając na funta, możemy zauważyć jego nagły wzrost. Wygląda na to, jakby chciał przełamać poziom 1,300.

Mario Draghi, prezes EBC wygłaszał podczas przesłuchania przed holenderskim parlamentem w Hadze swoje pierwsze publiczne przemówienie po francuskich wyborach. Draghi oświadczył, iż gospodarka regionu staje się coraz silniejsza. Jednak mimo wszystko zdaniem Włocha jest jeszcze za wcześnie, aby ogłosić sukces.

Inwentaryzacje naftowe będą obserwowane. W miarę jak utrzymuje się nadmiar podaży, coraz wyraźniej widać, że OPEC może pomóc powstrzymać ich spadek. Ropa potrafi stworzyć efekt domina na rynkach finansowych, więc jej stabilność ma zasadnicze znaczenie dla całej gospodarki światowej.

Decyzje w sprawie stóp procentowych w Nowej Zelandii mają zostać podjęte dziś wieczorem. Raczej nie oczekuje się żadnych zmian.

Obejrzyj wideo:

Firmy rodzinne wciąż mają dużą przyszłość w Polsce