Polscy pracownicy mają niezłe kompetencje cyfrowe, ale nie potrafią robić z nich użytku w praktyce, zwłaszcza w pracy zespołowej.

Aż 78 proc. firm z Europy Środkowo-Wschodniej ma problemy z rekrutacją pracowników ze zdolnościami do rozwiązywania problemów, podczas gdy na Zachodzie odsetek ten wynosi 51 proc. – wynika z raportu PwC. To dowód ułomności systemu edukacji, nieprzygotowującego młodych ludzi do wymogów rynku pracy – oceniają eksperci ze szkoły programowania Coders Lab.

Firma PwC już po raz 20. przepytała prezesów zarządów przedsiębiorstw z całego świata na potrzeby corocznego raportu CEO Survey – w tym 147 CEO z Europy Środkowo-Wschodniej. Oprócz pytań o ocenę kondycji branż i swoich biznesów oraz perspektywy rynkowe, prezesom zadawano pytania o proces rekrutacji i kompetencje pracowników.

Pod względem kompetencji cyfrowych, czyli umiejętności posługiwania się mediami cyfrowymi i zdobyczami nowoczesnej technologii sytuacja w naszym regionie na tle Europy Zachodniej nie wygląda jeszcze tak źle. W obszarze CEE trudności z rekrutacją takich pracowników ma 56 proc. firm, na Zachodzie – 55 proc, a globalnie – 52 proc.

Znacznie większe rozbieżności pojawiają się w kontekście zdolności rozwiązywania problemów i współpracy grupowej. 78 proc. prezesów firm z regionu CEE uznało, że w ich organizacjach rekrutacja osób charakteryzujących się umiejętnością rozwiązywania problemów jest bardzo trudna lub trudna. W Europie Zachodniej podobne trudności występowały średnio w co drugim przedsiębiorstwie. W zakresie umiejętności współpracy grupowej 53 proc. firm miało problem z zatrudnieniem odpowiednich osób. W regionie Europy Zachodniej kłopoty te zgłosiło 39 proc. ankietowanych przez PwC prezesów.

- Wyniki badania obrazują kondycję systemów edukacji, w tym niestety i polskiego – ocenia Leszek Wolany, dyrektor ds. marketingu w szkole programowania Coders Lab.

– Zbyt wielu absolwentów wyższych uczelni opuszcza ich mury z dyplomem i przekonaniem, że tytuł zagwarantuje im zatrudnienie.

Tymczasem studia powinny być traktowane jako czas budowania kapitału rozwojowego na przyszłość.

Gdzie szukać szans na odwrócenie niekorzystnych tendencji? W perspektywie kilku-, kilkunastu lat można ich upatrywać we wprowadzeniu szerszego programu nauczania informatyki w szkołach podstawowych. – Przykładowo, w projekcie nowej podstawy informatyki trafnie zidentyfikowano ten przedmiot jako język uniwersalny, będący podstawą wielu dziedzin życia – wskazuje ekspert Coders Lab. – Programowanie to nie tylko zdolność do napisania aplikacji w danym języku czy środowisku. To przede wszystkim zdolność myślenia logicznego, dzięki któremu odróżniamy przyczynę od skutku i łatwiej rozwiązujemy problemy oraz uczymy się współpracy grupowej.

Ludzie już aktywni na rynku pracy muszą te kompetencje nabywać w inny sposób, np. na studiach podyplomowych, szkoleniach lub alternatywnych wobec nich kursach bootcampowych, oferujących intensywny tok kształcenia podstaw kodowania.

Obejrzyj:
Rząd ma wiele pomysłów na walkę ze smogiem. A co z tego wynika w praktyce?