Giełda Papierów Wartościowych w Warszawie jest dziś najmocniejszym parkietem w Europie, a złoty jest najmocniejszą walutą na świecie. To konsekwencje stosunkowo korzystnej decyzji Moody’s, która dokonywała oceny wiarygodności naszego kraju.

W ostatnich tygodniach polskie aktywa były wyprzedawane przez inwestorów. Złoty był najsłabszą walutą kwietnia, a GPW jednym z najgorszych parkietów. Teraz karta szybko się odwraca w myśl zasady „kupuj plotki, sprzedawaj fakty”. Po tym jak perspektywa dla ratingu Polski została obniżona, inwestorzy postanowili zrealizować zyski w pozycjach krótkich w złotym, a najprawdopodobniej także na dłużej wrócić z kapitałem nad Wisłę.

Gospodarka ponownie znajdzie się w centrum uwagi i teraz to dane z Polski powinny zacząć odgrywać większe znaczenie, oczywiście poza nastrojami globalnymi. Tak się składa, że akurat piątkowy odczyt PKB za pierwszy kwartał nie był korzystny, ale i tak znajdujemy się znacząco powyżej średniej europejskiej, a dodatkowo już 9 kwartał z rzędu Polska gospodarka rozwija się w tempie nie niższym niż 3% rocznie – taka stabilność zdecydowanie wyróżnia nas na tle innych krajów wschodzących, nawet jeśli wzrost jest nieco niższy.

Jeżeli chodzi o perspektywy dla GPW, to wyglądają one zachęcająco. Oczywiście cały czas nad bankami wisi nierozwiązana kwestia kredytów frankowych, ale szeroki rynek wygląda ciekawiej. Polskie spółki mogą teraz korzystać na stosunkowo słabszym złotym (eksporterzy), luźnej polityce fiskalnej (szeroko pojęty handel), a także na poprawiającej się koniunkturze w Europie (znów eksporterzy). Natomiast po ostatniej przecenie szerokiego rynku, na parkiecie nie brakuje spółek z atrakcyjnymi wycenami w mocnych sektorach. Kapitał zagraniczny wchodzi w duże spółki z indeksu WIG20, co pokazuje dzisiejsza sesja. Na razie spółki małe i średnie, gdzie dominują rodzimi inwestorzy zachowują się gorzej, ale jeśli pozytywny sentyment na rynku się utrzyma, to MiS-ie ponownie mogą pokonać szeroki rynek. Oczywiście my przede wszystkim musimy patrzeć na nastroje globalne, które ostatnio nie są najlepsze ze względu na spowolnienie Chin i Stanów Zjednoczonych, ale jeśli tamtejsze rynki nie wpadną w większe tarapaty, to być może właśnie obecnie przed inwestorami z GPW tworzy się najlepsza okazja inwestycyjna od wielu miesięcy.