Rząd nie podjął jeszcze decyzji w sprawie podwyżki minimalnego wynagrodzenia za pracę od początku 2018 r. Pracodawcy proponują, by najniższa płaca wzrosła o 50 zł do wysokości 2 050 zł. Skorzysta co ósmy zatrudniony, ale najwięcej... budżet państwa!

Konfederacja Lewiatan proponuje, aby minimalne wynagrodzenie w 2018 r. wyniosło 2 050 zł, czyli aby wzrosło o 2,5 proc. To oznacza wzrost wymagany ustawowo.

Od 1 stycznia 2017 r. wynagrodzenie minimalne zostało podniesione z 1 850 zł do 2000 zł, czyli o 8,1 proc. Szacowany wzrost wydajności pracy wyniesie w 2017 r. w całej gospodarce 3,1 proc W grupie zatrudnionych w oparciu o minimalne wynagrodzenie wzrost wydajności pracy będzie na pewno dużo niższy, uważają eksperci Konfederacji Lewiatan.

- Oznacza to, że w 2017 r. minimalne wynagrodzenie wzrosło w stopniu znacząco przekraczającym prognozowany na bieżący rok wzrost wydajności pracy. Ponadto głównym beneficjentem wzrostu płacy minimalnej, w tym roku, do 2 000 zł jest budżet państwa. Prawie 56 proc. dodatkowych kosztów poniesionych przez przedsiębiorstwa w wyniku wzrostu minimalnego wynagrodzenia będzie dochodem sektora finansów publicznych (dodatkowe składki na Fundusz Ubezpieczeń Społecznych, NFZ, Fundusz Pracy, czy Fundusz Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych, dodatkowe wpływy z PIT) – mówi dr Małgorzata Starczewska-Krzysztoszek, główna ekonomistka Konfederacji Lewiatan.

W br. tylko nieco ponad 44 proc. osób zwiększy dochody rozporządzalne netto gospodarstw domowych. Szacuje się, że koszty pracodawców wzrosną w 2017 r. o prawie 3 mld zł, z czego do pracowników trafi niespełna 1,3 mld zł, a do sektora finansów publicznych – 1,6 mld zł.

Osób wynagradzanych w oparciu o minimalne wynagrodzenie jest w Polsce 13 proc. wszystkich zatrudnionych w oparciu o umowę o pracę. Prawie 40 proc. z tej grupy pracuje w mikroprzedsiębiorstwach. Branżowo pracownicy zatrudnieni na minimalnym wynagrodzeniu skoncentrowani są w czterech sektorach gospodarki: budownictwie (30 proc. zatrudnionych w tym sektorze), w zakwaterowaniu i gastronomii oraz w handlu (24 proc.) oraz także 24 proc. w zakresie usług administracyjnych i działalności wspierającej (m.in. działalność ochroniarska i związana ze sprzątaniem).

- Konsekwencje wzrostu płacy minimalnej dotykają dzisiaj głównie przedsiębiorstwa z tych branż obniżając i tak niską już ich rentowność – dodaje dr Małgorzata Starczewska – Krzysztoszek.

Jeśli w 2018 r. płaca minimalna wzrośnie ponownie ponad wymagany ustawowy poziom, który - zgodnie z wyliczeniami na podstawi art. 5 ustawy o nominalnym wynagrodzeniu i zgodnie z prognozą wielkości makroekonomicznych na 2018 r. przygotowaną przez rząd (wzrost realny PKB w 2018 r. - 3,8 proc., CPI – 2,3 proc.) oraz korektą deflacyjną, wynosi 2 049,46 zł, coraz bardziej będziemy odrywać wzrost wynagrodzeń od wzrostu wydajności pracy, a jednocześnie tylko w części korzyści z tego wzrostu będą udziałem pracowników, bo w większym stopniu beneficjentem będą finanse publiczne, podkreśla Konfederacja Lewiatan.

Obejrzyj wideo:

60 sekund biznesu: Chcemy sklepów bez kolejek do kas i dlatego niestraszne są nam żadne nowe technologie zakupowe