Na początku kwietnia prezes PiS Jarosław Kaczyński zapowiedział, że ministrowie oraz sekretarze stanu mają przekazać swoje nagrody na cele charytatywne, najpóźniej do połowy maja. Niektórzy, żeby je zwrócić, musieli brać kredyty, lub sprzedać samochód. Jednak nie wszyscy zadeklarowali, że pieniądze zwrócili.

Ujawnienie na początku roku nagród dla członków rządu w łącznej wysokości 1,5 mln zł, spowodowało spadek notowań partii rządzącej. Prezes PiS nakazał wszystkim ministrom oddanie pieniędzy na cele charytatywne, a dokładniej na Caritas.

Jak ustaliły “Wydarzenia” Polsatu, w poniedziałek zwrot nagród zadeklarowali ministrowie: nauki i szkolnictwa wyższego Jarosław Gowin, sportu Witold Bańka, rolnictwa Krzysztof Jurgiel, rodziny, pracy i polityki społecznej Elżbieta Rafalska, edukacji Anna Zalewska oraz sprawiedliwości Zbigniew Ziobro.

Już wcześniej swoje nagrody zwrócili: premier Mateusz Morawiecki, szef MON Mariusz Błaszczak i były minister zdrowia Konstanty Radziwiłł.

Według Super Expressu, nagrodę 61 tys. zł, którą sama sobie przyznała, oddała także była premier Beata Szydło. Na początku kwietnia Patryk Jaki udostępnił na swoim koncie na Twitterze potwierdzenie przelewu na pomoc dwójce chorych dzieci. W poniedziałek podał, że drugą część przelał na Caritas.

- Jak pan wie doskonale, ponieważ społeczeństwo nie zaakceptowało tych nagród, postanowiliśmy przeznaczyć je na cele charytatywne. Przyrzekłem sobie, że nie będę odpowiadał dziennikarzom na to pytanie (czy zwrócił nagrodę), natomiast społeczeństwu odpowiedzieliśmy na to pytanie - tłumaczył we wtorek w RMF FM wicepremier Piotr Gliński. - Przeznaczyliśmy nagrody na cele charytatywne – podsumował.

Szef kancelarii premiera Michał Dworczyk na antenie Radia Zet poinformował, że musiał sprzedać samochód i wspomóc się pożyczką, aby zwrócić premię. To nie jedyny członek PiS, który miał problemy ze zwrotem pieniędzy. Adam Lipiński, który dostał 51,4 tys zł, w rozmowie z Super Expressem przyznał, że wziął kredyt na ten cel. Jak podaje tabloid, wiceminister sprawiedliwości Michał Wójcik swoją nagrodę zwrócił w ratach.

By zasilić fundusz pomocy dla niepełnosprawnych rząd wprowadza nowy podatek. Sprawdź kto go zapłaci, kiedy oraz ile. Wystarczy, że klikniesz w ten tekst!

Platforma Obywatelska zorganizowała we wtorek w Sejmie konferencję prasową na temat nielegalnie wypłaconych nagród dla ministrów i wiceministrów rządu PiS.

- Domagamy się wyjaśnień i uzasadnień na jakiej podstawie PiS przyznawało sobie te lewe pensje. Te pieniądze powinny być zwrócone do budżetu. Skoro wyciągnęli je z portfeli Polaków to teraz muszę te pieniądze oddać Polakom- mówił podczas konferencji prasowej w Sejmie Krzysztof Brejza, PO. - To były nielegalne pensje, to były lewe pieniądze, tysiące złotych, które wypłacała sobie pisowska władza. Ten proceder był skopiowany z lat 2006/2007 kiedy Jarosław Kaczyński był premierem- dodał.

- Premie na caritas będę szły z nieprawnie pobranych pieniędzy z budżetu państwa, ponieważ to stamtąd były one wypłacane i tam powinny wrócić- mówił Sławomir Neumann. - Żądamy od Mateusza Morawieckiego aby przedstawił pełną listę osób, które otrzymały nielegalne wynagrodzenia w latach 2016-2017, żeby pokazać tych którzy łupili państwo i do tej pory nie oddali pieniędzy- mówił.

Caritas nie udziela informacji na temat darczyńców. W odpowiedzi na pytanie Agencji Informacyjnej Polska Press, organizacja przypomniała oświadczenie Dyrektora Caritas Polska ks. Marcina Iżyckiego, że “Caritas przyjmuje tylko i wyłącznie dobrowolne datki na cele charytatywne”.

Obejrzyj wideo:
Strefa Zaradnych: Pracowity czas dla inwestujących w fundusze

Ciekawe informacje i porady