Kierowcy mieli mieć możliwość sprawdzania punktów karnych za pośrednictwem internetu już od 1 kwietnia 2017 roku. Teraz pojawił się nowy termin.

Jak dowiedziały się Motofakty.pl, od 24 kwietnia 2017 roku na stronie obywatel.gov.pl kierowcy będą mogli zweryfikować swój stan konta z punktami karnymi.

Umożliwia to uchwalenie przez Sejm zmian, które mają umożliwić obywatelom załatwienie szeregu spraw z administracją publiczną bez konieczności wychodzenia z domu. Wystarczy zaufany profil, który potwierdzi naszą tożsamość.
Co zrobić, aby profil był zaufany?

Są trzy możliwości założenia profilu zaufanego: całkowicie przez internet za pomocą certyfikatu kwalifikowanego albo zewnętrznego dostawcy tożsamości (na przykład bank), albo sam wniosek wysyłamy przez internet, ale potwierdzamy założenie konta w urzędzie. Kierowca zobaczy nie tylko liczbę punktów karnych. Będzie mógł również sprawdzić datę popełnienia wykroczeń, informacje o pojeździe, a także miejscu popełnienia wykroczenia.

Obejrzyj też:

PIT wypełni za ciebie urząd:Obejrzyj rady eksperta jak to zrobić

Obecnie procedura sprawdzania liczby posiadanych punktów karnych wymaga od kierowcy udania się na komisariat policji. Policja nie udziela takich informacji telefonicznie lub mailowo. Uzyskanie informacji jest bezpłatne, natomiast za zaświadczenie o liczbie punktów karnych trzeba zapłacić 17 zł.

Czytaj też:
Teraz nie będzie można w niedzielę kupować także w sklepach internetowych. I to nawet kwiatów czy leków, choć w tradycyjne punkty będą otwarte

Warto wiedzieć kiedy limit 24 punktów karnych ulega wyzerowaniu. Dzieje się tak:
po roku od ich otrzymania

po ukończeniu szkolenia, które pozwala na zmniejszenie liczby punktów karnych, w którym można uczestniczyć nie częściej niż raz na 6 miesięcy (po szkoleniu suma punktów karnych zostanie zmniejszona jedynie o 6 najstarszych punktów),

po ponownym zdaniu egzaminu na prawo jazdy - jeśli kierowca otrzyma co najmniej 24 punkty karne i straci prawo jazdy.

Czytaj też:
Polacy masowo wycofują pieniądze z banków. Sprawdź, dlaczego...