Jeszcze w minionym roku 21,1proc. aktywnych zawodowo Polaków deklarowało chęć zmiany miejsca zatrudnienia. Trwałe spadki bezrobocia stworzyły najlepsze od 8 lat warunki na rynku pracy. Mniejsza liczba dostępnych pracowników oznacza, że pracodawcy zaczną aktywniej poszukiwać kandydatów, co przełoży się na wzrost wykorzystania usług headhunterów. Jak zatem wykorzystać ten rok i znaleźć pracę swoich marzeń?

Utrzymujące się bezrobocie poniżej 10 proc. w połączeniu z dobrą koniunkturą gospodarczą przekłada się na wzrost poziomu zatrudnienia. Pracodawcy mają coraz poważniejsze problemy z obsadzeniem nowopowstałych stanowisk, a to powoduje, że rekruterzy będą mieli w tym roku więcej pracy. Wśród firm headhunterskich następuje powrót do sytuacji sprzed kryzysu w 2008 r., kiedy to pracownicy byli kuszeni lepszymi warunkami i w rezultacie w płynny sposób zmieniali miejsce zatrudnienia.

Co zrobić, aby być właśnie tym, który otrzymuje propozycję lepszej pensji, warunków czy ciekawszej pracy? Po pierwsze dajmy się znaleźć. Jeszcze do niedawna budowaniem wizerunku w mediach społecznościowych zajmowały się przede wszystkim firmy. W nowoczesny i skuteczny sposób komunikowały się z rynkiem budując rozpoznawalność swojej marki. Jednocześnie rozwijały swój biznes pozyskując nowych oraz utrzymując dotychczasowych klientów.


- Systematyczne budowanie własnej marki to doskonały sposób również dla osób planujących zmianę pracy. W dzisiejszych czasach rekruterzy bardzo często sprawdzają wizerunek kandydata w mediach społecznościowych. Dlatego tak ważne stają się aktywności promujące wiedzę i kompetencje kandydata. Warto brać udział w dyskusjach na forach, grupach, klubach tematycznych, które są związane z naszym wymarzonym stanowiskiem. Pokażmy swoje sukcesy na krótkim filmiku, zdjęciu lub dodajmy informację o naszych osiągnięciach. To narzędzia, którymi w prosty sposób możemy się wyróżnić i zwrócić uwagę headhunterów – mówi Krzysztof Inglot, Pełnomocnik Zarządu Work Service S.A.

Rekruterzy intensywnie wykorzystują sieci społecznościowe: zarówno te o charakterze ogólnym jak i portale dedykowane specjalistom z konkretnej branży. Można wybierać z pośród różnych stron, ale przede wszystkim zarejestrujmy nasze profile na zawodowych serwisach społecznościowych oraz w bazach kandydatów. W wielu przypadkach są to podstawowe narzędzia rekrutera do wyszukania odpowiedniego kandydata. Dbając o swój wizerunek w sieci nie można zapominać o budowaniu sieci kontaktów w realnym świecie zawodowym. Szeroko rozumiany networking warto rozwijać już na etapie bieżącej działalności biznesowej, co pozwala na uniknięcie gorączkowych działań w sytuacji, gdy pozostajemy bez zatrudnienia. Co więcej, do Polski dotarły światowe standardy oparte na wykorzystywaniu do rekrutacji rekomendacji pracowniczych. Z badań Work Service wynika, że 62,9 proc. pracodawców, przy zatrudnianiu nowych osób, kieruje się wskazaniami kandydatów przez obecnych pracowników. Jak podkreśla Krzysztof Inglot, pracodawcy coraz częściej decydują się na budowanie systemów motywacyjnych przewidujących nagradzanie za wskazanie odpowiedniego kandydata na stanowisko pracy.


- W dobie rynku pracownika, koszty związane z wyszukaniem właściwego kandydata są na tyle znaczące, że coraz częściej wykorzystywane są rekomendacje pracownicze. Korzyścią takiego rozwiązania jest ograniczanie ryzyka, bo zwykle dotychczasowi pracownicy rekomendują nieprzypadkowe osoby o zweryfikowanych kompetencjach. Powszechność tej metody potwierdzają sami zatrudnieni. Jak pokazały nasze badania blisko 3/4 zapytanych Polaków w pierwszej kolejności poszukuje pracy za pośrednictwem znajomych – dodaje ekspert.

Jeśli nie widzimy w naszej branży szans na rozwój kariery zawodowej, to może rok 2016 okazać się jednym z najlepszych, aby to zmienić. Jak przewidują eksperci w najbliższych 12 miesiącach największe zapotrzebowanie na dodatkowe kadry będą miały sektory: automotive, logistyka, IT, centra BPO/SSC, przetwórstwo przemysłowe oraz budownictwo. Brak kadr m.in. w tych branżach może być okazją na przebranżowienie się właśnie w tym kierunku.

- Przebranżowienie to długotrwały i niełatwy proces, ale w warunkach niskiego bezrobocia jest dużo prostszy do realizacji. Podstawę do zmiany obecnej specjalizacji stanowi zdobycie nowych umiejętności i wiedzy. W tym celu pomocne będzie ukończenie odpowiednich kursów lub szkoleń, a także wykorzystanie dostępnych materiałów w internecie. W drugiej kolejności należy postawić na promocję nowo zdobytych kompetencji. W tym celu warto zaznaczyć w CV plany zmian zawodowych, wraz ze wszystkimi informacjami o zdobytych umiejętnościach oraz ew. zrealizowanych projektach – podsumowuje Inglot.