Rosnąca inflacja, a w szczególności zwiększające się ceny żywności, przyczyniają się do konieczności pożyczania pieniędzy na przygotowanie Świąt Wielkanocnych. Przeciętny Polak wyda w tym roku 400 zł na Wielkanoc.

Podstawowe artykuły spożywcze, takie jak warzywa, owoce, mięso czy pieczywo, podrożały w pierwszym kwartale 2017 r. najmocniej spośród wszystkich innych towarów – aż o 4,3 proc. w porównaniu z I kw. ubiegłego roku. A są to produkty, które na pewno spotkamy na wielkanocnych stołach. Rosnąca inflacja, a szczególnie wzrost cen żywności, zmuszają wielu Polaków do brania pożyczek na Wielkanoc. W tym okresie pojawiają się specjalne oferty banków i firm pożyczkowych, przygotowane tylko na tę okazję.

- Problemem nie są same pożyczki, ale brak świadomości Polaków, jak należy zarządzać pieniędzmi i na co zwracać uwagę przy braniu „chwilówek”. Warto przez cały rok oszczędzać na co dzień i pilnować miesięcznego budżetu, aby później nie mieć problemu z gotówką podczas organizacji Świąt Wielkanocnych. Jeśli jednak jesteśmy zmuszeni do wzięcia pożyczki, zwróćmy uwagę na wysokość rzeczywistego oprocentowania i możliwość rozłożenia spłaty zobowiązania na korzystne dla nas raty – mówi Aneta Kamińska-Kocot, Dyrektor Pionu Windykacji Polubownej z BEST S.A.


Oceń swoje możliwości

Pochopnie zaciągnięte zobowiązanie może być dla nas problematyczne do uregulowania w przyszłości. Podczas brania pożyczki pod presją czasu zastanów się, czy będziesz mieć możliwość spłaty danej raty w kolejnych miesiącach, przeanalizuj dokładnie podpisywaną umowę. Warto też porównać oferty różnych banków, aby wybrać najbardziej korzystną z nich. Łatwo jest wpaść w spiralę zadłużenia, gdy okazuje się, że źle oceniliśmy nasze możliwości finansowe i bierzemy kolejną pożyczkę, żeby spłacić wcześniejszą.

- Należy pamiętać, że stajemy się dłużnikami nie w momencie, w którym nie udaje nam się spłacić zobowiązania, ale już w momencie podpisania umowy i zaciągnięcia pożyczki. Nie dajmy się zwieść złudzeniu, że pożyczka rozwiąże nasze problemy finansowe. Dlatego tak ważna jest właściwa ocena własnych możliwości finansowych. Bez tego może powstać dług, którego nie będziemy mogli spłacić przez kilka lat, a święta będą budziły w nas nieprzyjemne skojarzenia. Nawet jeśli zobowiązanie powstanie, nie unikajmy rozmowy o jego spłacie. Lepsza trudna rozmowa, dająca szansę na wyjście z długów, niż udawanie, że problemu nie ma- mówi ekspert.

Wielkanoc za 400 zł

Według danych Barometru Providenta wydajemy średnio 400 zł na śniadanie wielkanocne. Informacje podane w raporcie wskazują, że 16 proc. Polaków deklaruje przeznaczyć na tę okazję więcej pieniędzy niż w zeszłym roku. Jednym z głównych czynników, determinujących wysokość wydanej kwoty, jest wielkość rodziny. Dlatego liczniejsze gospodarstwa domowe – czteroosobowe – wydadzą w tym roku ok 511 zł. Wydawać by się mogło, że im większe rodziny, tym większe wydatki, jednak wyjątkiem od tej reguły są gospodarstwa pięcioosobowe – one wydadzą ok 464 zł. Istotny wpływ na wydatki świąteczne ma również wysokość zarobków. Dlatego osoby zarabiające powyżej 2500 zł netto przeznaczą na święta 509 zł, a osoby o dochodach mniej niż 1000 zł – zaledwie 349 zł.

Kwota 400 zł wydaje się być niewielką, w porównaniu do tej, jaką Polacy wydają podczas Bożego Narodzenia - średnio ponad 800 zł. Nie należy jednak zapominać, że tradycja wielkanocna nie niesie za sobą obdarowywania najbliższych prezentami. W tym roku tylko 37 proc. osób ma zamiar kupić z okazji Wielkanocy upominek dla rodziny. Pilnujmy jednak domowego budżetu, żeby święta nie zakończyły się kłopotliwym długiem.

Obejrzyj wideo:

[b]Polskie jajka znów można jeść bez strachu. Nie ma żadnego zagrożenia, bo... posłuchaj wyjasnień eksperta[b]