15 dni wolnych od pracy możemy liczyć w 2017 roku. Długich weekendów szykuje się naprawdę sporo. Pierwszy już 6 styczna. 2017 rok będzie łaskawy dla pracowników. W sumie przepracujemy tylko 250 dni.

15 dni wolnych i zaledwie 250 dni pracy w skali roku - tak wygląda kalendarz na 2017 rok. Układ dni wolnych pozwoli Wam zaplanować naprawdę długie weekendy kosztem zaledwie kilku dni urlopu. Najbardziej zapracowani będziemy w marcu, w tym miesiącu wypadają aż 23 dni robocze, nie ma świąt państwowych ani kościelnych. Z kolei najbardziej leniwe będą kwiecień i grudzień, które – dzięki świętom Wielkanocnym i Bożego Narodzenia będą miały najwięcej dni wolnych - 11 i 12.

Pierwszy długi weekend wypada już w styczniu. Mimo że Nowy Rok przypada w niedzielę, to wolne odbijemy sobie w święto Trzech Króli, 6 stycznia, które wypada w piątek. Kolejny dłuższy weekend to dopiero Wielkanoc, która przypada na 16 i 17 kwietnia. Najkorzystniej jednak sytuacja wygląda w maju. Wystarczy wziąć jeden dzień urlopu, aby zyskać 5 dni wolnego, jeśli decydujemy się wybrać 3 dni urlopu, wtedy przez 9 dni nie pójdziemy do pracy. Jak to możliwe? Ustawowo wolny od pracy 1 maja wypada bowiem w poniedziałek, a 3 maja w środę. Warto urlop na te dni zaplanować już teraz, bowiem konkurencja wśród pracowników może być spora. Jeśli jednak nie uda Wam się odpocząć w maju, to również w czerwcu i w sierpniu sytuacja w kalendarzu wygląda dobrze. Czterodniowy długi weekend możemy zyskać przy okazji Bożego Ciała, które przypada na 15 czerwca (czwartek) oraz Wniebowzięcia, które obchodzić będziemy 15 sierpnia we wtorek. Jeden dzień urlopu, a 4 dni wypoczynku. Dla tych, którym mało wypoczynku pozostanie jeszcze listopad, święto wprawdzie wypada w sobotę, ale za to można je sobie odebrać w inny dzień. W grudniu sporo wolnego zyskamy w Boże Narodzenie. Pierwszy dzień świąt przypada na poniedziałek, a drugi na wtorek.

To co cieszy pracowników, mniej pracodawców, dla których więcej wolnego to spory problem. Każdy dzień pracy mniej sprawia, że bardziej kosztowne dla pracodawcy stają się pozostałe dni pracy pracownika zatrudnionego na umowę o pracę. To, plus wprowadzenie wyższej pensji minimalnej, może skutkować zmniejszeniem liczby etatów na rynku pracy. Pracodawcy alarmują również, że na pogorszenie sytuacji na rynku pracy wpłynie również wprowadzenie zakazu handlu w niedziele. Warto jednak dodać, że z kolei bardziej wypoczęty pracownik jest bardziej wydajny pracownik.