561 mld dolarów będzie wart rynek Internetu Rzeczy w 2022 r. - wynika z wyliczeń analityków MarketsandMarkets. Oznacza to, że w ciągu 5 lat jego wartość wzrośnie blisko trzykrotnie.

Firma szacuje, że w 2017 r. sprzedaż rozwiązań IoT sięgnie 170 miliardów. Głównym czynnikiem wzrostu ma być rozwój technologii sieci bezprzewodowych, a także coraz częstsze wdrażanie platform chmurowych oraz zaawansowanej analityki danych przez przedsiębiorstwa. Nie bez znaczenia będzie również spadek cen technologii. To o tyle istotne, że im bardziej złożone zastosowanie IoT, tym droższe jest korzystanie z Internetu Rzeczy.

IoT popularny w polskich fabrykach

- Aby lodówka komunikowała się z Internetem nie potrzeba ani zaawansowanego czujnika, ani łączności LTE, do transmisji wystarczy nawet sieć 2G. W przypadku hal produkcyjnych, gdzie dane pomiędzy urządzeniami, maszynami a oprogramowaniem wspierającym zarządzanie muszą być przekazywane w czasie rzeczywistym, wymagania są już znacząco wyższe.

Dotyczy to zarówno transmisji danych, jak i zaawansowania samych czujników - zwraca uwagę Lucjan Giza, Dyrektor R&D w firmie BPSC dostarczającej systemy wspierające zarządzanie firmami produkcyjnymi. Według Ericssona, pod koniec ubiegłego roku w ekosystemie IoT działało 5,6 mld urządzeń, z czego tylko ok. 400 mln współpracowało z sieciami mobilnymi, a pozostałe z sieciami bliskiego zasięgu takimi jak Wi-Fi, Bluetooth czy ZigBee. W 2021 r. tych urządzeń ma być już blisko 3 razy więcej.Rynek IoT rozwija się szybko nie tylko za Oceanem. Również w Polsce widać coraz większe zainteresowanie tą technologią. Zdaniem IDC w Polsce w przyszłym roku sprzedaż rozwiązań ma sięgnąć 3,1 mld dolarów. Choć na tle globalnego rynku to niewielka wartość, to średni wzrost rok do roku na poziomie 19%, jest znaczący. Analitycy wskazują, że w 2018 r. największą wartość będzie miał rynek monitorowania pojazdów (344 mln USD), smart grid (227 mln USD) oraz produkcji (183 mln USD).

- IoT pełni istotną rolę w koncepcji Przemysłu 4.0, a tę ziszcza już część polskich fabryk. Coraz więcej realizowanych przez nas projektów uwzględnia obszar komunikacji pomiędzy maszynami. Firmom zależy na automatyzacji procesu planowania i pełnej informacji na temat produkcji, bo w istotny sposób wpływa to na obniżenie jej kosztów - zauważa Sławomir Kuźniak, Dyrektor ds. Zarządzania Produktem z BPSC.

Czytaj też:
Znalazły się jednak pieniądze na budowę odcinkó dróg i obwodnic, na które bardzo czekają mieszkańcy wielu regionów. Sprawdź, gdzie

Cienie nad Internetem Rzeczy

Choć rynek IoT rośnie, to analitycy MarketsandMarkets zwracają uwagę na kilka czynników, które mogą wpłynąć na jego wolniejszy rozwój. Po stronie zagrożeń wskazują obawy związane z bezpieczeństwem informacji oraz brak standardów wymiany informacji. To, że są one słuszne, wskazują wyniki analizy przeprowadzonej przez unijną agencję bezpieczeństwa. ENISA zwróciła uwagę, że ze względu na brak stosownych regulacji i przepisów dotyczących wymaganych zabezpieczeń, ekosystem IoT nie jest bezpieczny. To ułatwia działalność cyberprzestępcom. W ubiegłym roku wykorzystali oni blisko 200 tys. zhakowanych urządzeń IoT do ataku na system informatyczny należący do francuskiego dostawcy usług sieciowych. Były one w stanie „zapchać” łącze o przepustowości ponad 1,5 terabajta na sekundę.

Eksperci zwracają także uwagę na to, że Internet Rzeczy nie jest panaceum na problemy - efekty zastosowania tej technologii zależą od wielu czynników. W obszarze produkcji jest to np. ogólny poziom informatyzacji i dostęp do systemów takich jak ERP czy MES. - Nie sztuką jest zebrać dane z maszyn, sztuką jest je przetworzyć i przeanalizować. Dopiero wówczas możemy mówić o prawdziwych korzyściach z wdrożenia IoT: możliwości skrócenia czasu wprowadzania nowych produktów na rynek czy obniżenia kosztów produkcji - przekonuje Sławomir Kuźniak z BPSC.

Obejrzyj Wideo:
60 Sekund Biznesu: System emerytalny zagraża rozwojowi gospodarczemu Polski