Taka jest opinia europosła Bogusława Sonika, który prezentował w Parlamencie Europejskim raport o wpływie wydobycia łupków na środowisko.

Zgodnie z tym dokumentem państwa same będą decydować o tym, czy będą wydobywać gaz z łupków. Zdaniem polskiego europarlamentarzysty nowe, zaostrzone unijne regulacje środowiskowe i zakazy związane z wydobyciem gazu nie są potrzebne.

Polska jako jeden z pierwszych krajów rozpoczęła próbne odwierty gazu łupkowe. Na razie wykonano ich ok. 200, z czego w 34 miejscach znaleziono gaz. Teraz trwają dalsze jego badania. Niektóre kraje członkowskie odłożyły decyzje o pozwoleniach na wydobycie, a nawet przyjęły zakazy (Francja, Bułgaria i dwa landy niemieckie).

- Na razie w naszym kraju jest podana liczba zasobów, która wystarczyłaby na kilkadziesiąt lat. Jak na razie ta ocena zmalała na tyle, że moglibyśmy się stać znaczącym eksporterem. Natomiast firmy, które działają na naszym terenie oceniają, że wydobycie będzie opłacalne - wyjaśnia Bogłusław Sonik i dodaje, że uniezależnienie się od dostaw gazu z zewnątrz choćby na 20-30 lat jest bardzo ważne. 

We wtorek w PE w Stasburgu grupa zwoleników wydobywania gazu z łupków zorganizowała event, w którym na podstawie polskich doświadczeń przekonywała uczestników do wydobywania tego gazu w krajach unijnych. Spotkanie poprowadził Jacek Protasiewicz, wiceprzewodniczący PE, który zapraszając kolejnych prelegentów, zapewniał, że sprawa gazu łupkowego jest nie tylko sprawą polską, czy ugrupowania które reprezentuje w PE, ale ogólnoeuropejską.

Zobacz: Sześć firm chce szukać gazu na Opolszczyźnie

Ani argumenty Bogusława Sonika, ani event zorganizowany przez zwolenników nie przekonały nieprzekonanych. 120 posłów - Zielonych, komunistów i część socjalistów chce nadal zakazu wydobycia gazu łupkowego w UE i złożyło poprawkę do środowiskowego raportu PE z takim apelem. Przeciwnicy żądają zakazu stosowania metody "szczelinowania", która - ich zdaniem - niszczy środowisko (do wydobycia gazu łupkowego potrzebne są duże ilości wody oraz istnieje ryzyko zanieczyszczenia wody pitnej substancjami chemicznymi używanymi do szczelinowania). Wskazują też na ryzyko związane z wyciekiem metanu przy wydobyciu gazu.

Sam raport europosła Bogusława Sonika został przyjęty przez PE. "Parlament apeluje do państw członkowskich o ostrożność przy kontynuowaniu działań dotyczących niekonwencjonalnych paliw kopalnych aż do zakończenia przeprowadzanej obecnie analizy regulacyjnej" - napisało biuro prasowe europarlamentu.

Choć raporty europarlamentu nie są wiążące dla rządów państw UE, ani dla Komisji Europejskiej, to unijny komisarz ds. środowiska Janez Potocznik zadeklarował, że w 2013 r. KE będzie chciała zaradzić brakom prawnym ws. wydobycia tego gazu.