Każdy przedsiębiorca prowadzący działalność produkcyjną, handlową lub usługową, także eksporter lub importer, który wysyła lub sprowadza różnego rodzaju towary, narażony jest na powstanie szkody w przesyłce lub kradzież. Tym bardziej, że według międzynarodowych liczba kradzieży w transporcie rośnie lawinowo – ostatnio niemal o 40 proc. rocznie. Dlatego też rośnie zainteresowanie ubezpieczeniem mienia w transporcie.

Liczba polskich firm transportowych, które zajmują się przewozami na terenie UE to ok. 29,5 tys. W ostatnich latach zanotowano również blisko 60-krotny wzrost przewozów w wykonaniu samochodów ciężarowych, realizowanych w ramach komunikacji międzynarodowej.

Dla kogo polisa cargo

Z danych TAPA (Transport Asset Protection Association), wynika, że liczba przypadków kradzieży w transporcie wzrasta rok do roku średnio o 37,4 proc.

Straty, które ponoszą przedsiębiorcy są milionowe. Tylko w pięciu krajach Europy odnotowano w 2015 roku kradzieże o wartości ponad 1 mln EUR. Największa strata zanotowana przez przedsiębiorcę wyniosła 3 mln EUR i dotyczyła kradzieży farmaceutyków we Włoszech.

– Na ryzyko kradzieży narażone są praktycznie wszystkie towary – nie tylko te o wysokiej wartości jak np. elektronika, wyroby tytoniowe, kosmetyki, ale również takie ładunki jak art. spożywcze, które mają stosunkowo niską wartość. Produkty te są o tyle atrakcyjne, że o wiele łatwiej znaleźć na nie nabywcę na miejskich bazarach – przestrzega Sławomir Deliś, Dyrektor Biura Ubezpieczeń Komunikacyjnych i Transportowych Gothaer TU S.A.

Ubezpieczenie cargo powinien wykupić przedsiębiorca, prowadzący działalność produkcyjną, handlową lub usługową, świadomy potencjalnej straty jaką może ponieść w przypadku uszkodzenia bądź utraty mienia w czasie transportu zarówno w sytuacji, gdy przewozi towary własnym środkiem transportu jak i wtedy, gdy zleca przewóz zawodowemu przewoźnikowi.

Czytaj też:
Kursy walut wobec złotego idą w górę. Czy za franki szwajcarskiej znów trzeba będzie płacić ponad 4 złote?

Ubezpieczenie mienia w transporcie (cargo) zabezpiecza cały proces transportu mienia – od momentu załadunku, aż po rozładunek w miejscu przeznaczenia. – Taka polisa chroni przedsiębiorcę na wypadek utraty, uszkodzenia, ubytku lub zniszczenia ładunku w czasie przewozu. Co obejmuje ubezpieczenie? Najczęściej wszystkie zdarzenia losowe, także kradzież, czy zaginięcie transportowanego mienia – mówi Sławomir Deliś z Gothaer.

Nie zawsze wystarczy samo OC przewoźnika

Pomiędzy ubezpieczeniem cargo a ubezpieczeniem odpowiedzialności cywilnej przewoźnika są różnice –. Przewoźnik odpowiada za szkody w przewożonym towarze, które powstały w czasie, gdy towar pozostawał w pieczy przewoźnika. Może on jednak uwolnić się od odpowiedzialności jeśli wykaże, że zdarzenie powodujące szkodę zaistniało np. wskutek siły wyższej rozumianej jako działanie zjawisk przyrody tj. grad, pożar czy huragan. Właśnie wtedy, portfel przedsiębiorcy może uratować polisa cargo – wyjaśnia Sławomir Deliś.

Czytaj też:
Mikro przedsiębiorcy potrzebujący szybkich pieniędzy nie są już zdani tylko na chwilówki. Pojawiła się ciekawa alternatywa...

W Polsce, przedsiębiorcy najczęściej wybierają transport mienia za pośrednictwem firmy przewozowej. Przed przekazaniem przesyłki przewoźnikowi najlepiej jest sprawdzić, czy przewoźnik posiada ubezpieczenie odpowiedzialności cywilnej, które obejmuje szkody w przewożonym towarze.

Natomiast świadomy właściciel firmy przewozowej, powinien wyposażyć się w ubezpieczenie, którego przedmiotem jest odpowiedzialność cywilna przewoźnika z tytułu niewykonania lub nienależytego wykonania umowy przewozu. Warto zadbać, aby takie ubezpieczenie zawierało szeroki zakres ochrony (przez co rozumie się brak wyłączeń szkód polegających na kradzieży i rabunku) i obejmowało przewóz danego rodzaju towaru.

Obejrzyj wideo

Centralny Port Lotniczy: gdzie powstanie?