Dziś (piątek) albo w najpóźniej w nocy z poniedziałku na wtorek spodziewana jest decyzja amerykańskiej Komisji Papierów Wartościowych i Giełd (SEC) o zatwierdzeniu pierwszego bitcoinowego ETF braci Winklevoss. Jak pokazuje analiza danych, w tym momencie 84proc. inwestorów otwiera pozycję długą, stawiając na wzrost kursu krytpowaluty.

Zazwyczaj SEC ogłasza tego typu informacje przed ostatecznym terminem. Jednak regulacje komisji mówią jasno, iż jeśli ostateczny termin wypada w dzień wolny od pracy lub weekend, ma ona prawo do ogłoszenia decyzji w następny dzień roboczy – w tym przypadku byłby to poniedziałek. Mimo to analitycy Economist i ZeroHedge spodziewają się decyzji jeszcze dziś przed zamknięciem sesji na Wall Street. Jeśli SEC nie opublikuje żadnego komunikatu do poniedziałku zgoda zostanie wydana domyślnie.

Na świecie płasko, jedyny wyjątkiem jest Nikkei 225, który dziś podskoczył o 1,5% ze względu na słabe notowania jena. Surowce i metale są pod presją, złoto spadło poniżej pułapu 1200 USD, ropa poniżej 50 USD za baryłkę.

Inwestorzy w Europie skierowali wczoraj swoją uwagę na posiedzenie Europejskiego Banku Centralnego. We wczorajszym przemówieniu prezes Mario Draghi trochę namieszał. Nie wycofał się prowadzenia agresywnej polityki monetarnej, nie zmienił także narracji Banku, natomiast w jego przemówieniu przejawiało kilka optymistycznych aspektów, które pozostawiły otwartą furtkę do zmiany jastrzębiego kursu EBC w trakcie tego roku.

Ciekawie będzie także za oceanem. Dziś zostanie opublikowany miesięczny raport dotyczący rynku pracy w USA. Oczekiwania rynków są wysokie. Analitycy prognozują wzrost liczby miejsc pracy w lutym o ponad 200 tys., natomiast ich uwagę skupia średnia stawka godzinowa. Prawdopodobieństwo podwyżki stóp procentowych w przyszłym tygodniu jest wysoko wyceniane przez rynek. Mimo to pojawiają się głosy mówiące o tym, iż FED działa za szybko. Mocne dane dotyczące rynku pracy mogą zacementować krążący od pewnego czasu pogląd, iż USA zrzuciły z siebie ciężar roku 2008 i są gotowe powrócić do normalnej, stabilnej polityki monetarnej.