W ostatnim czasie setki tysięcy właścicieli firm w całej Polsce otrzymuje maile, z których wynika, iż muszą dokonać rejestracji w GIODO (Generalny Inspektor Ochrony Danych Osobowych) swoich stron internetowych. Informacje zawierają groźby, są nierzetelne i mają na celu bezprawne nakłonienie do skorzystania z oferty handlowej. Niżej zamieszczamy treść tych maili oraz ostrzeżenie radcy prawnego Damiana Pankiewicza z kancelarii Koksztys.

Akcja mailingowa Stowarzyszenia Bądźmy Legalni, związana z domniemanymi brakami zgłoszeń zbiorów danych do GIODO nasuwa szereg wątpliwości i zastrzeżeń prawnych, niżej wskazanych.

Mianowicie, informacje wskazane w mailu są nierzetelne, co może wprowadzać w błąd potencjalnego odbiorcę wiadomości e-mail. Stowarzyszenie informuje o obowiązku „rejestracji w GIODO strony www”, podczas gdy ustawa z dnia z dnia 29 sierpnia 1997 r.

o ochronie danych osobowych takiego obowiązku nie przewiduje. Stowarzyszenie informuje następnie o konsekwencjach braku rejestracji w postaci mogącej być nałożonej kary grzywny przez GIODO, tymczasem organ ten co prawda dysponuje tego rodzaju uprawnieniem w ramach środka egzekucji roszczeń niepieniężnych, zgodnie z ustawą z dnia 17 czerwca 1966 r. o postępowaniu egzekucyjnym w administracji (gdy ma uprawnienia organu egzekucyjnego w zakresie egzekucji obowiązków o charakterze niepieniężnym, np. wskazanych w art. 18 ustawy o ochronie danych osobowych), nie dotyczy to jednak bezpośrednio i wprost przypadków bezprawnego ujawnienia danych osobowych, przetwarzania danych osobowych w zbiorze bez zgłoszenia.

Bądźmy Legalni zastrasza odbiorców

Praktyka działania stowarzyszenia wskazuje na to, że wiadomości e-mail rozsyłane są bez jakiejkolwiek weryfikacji odbiorcy. Wiadomości wysyłane są bowiem często do podmiotów (przedsiębiorców) który będąc obecni w sieci Internet nie przetwarzają danych osobowych w zbiorze i tym samym nie podlegają obowiązkowi zgłoszenia w GIODO. Dotyczy to w szczególności przedsiębiorców posiadających strony tzw. „wizytówki”, które w istocie stanowią reklamę przedsiębiorcy w Internecie, a za pośrednictwem których nie są pozyskiwane żadne dane. Przedstawianie zaś informacji nie prawdziwych, w nawiązaniu do ogólnego wydźwięku wiadomości analizować można w kategoriach próby zastraszenia odbiorcy (Stowarzyszenie wskazuje, iż w przypadku nieuczynienia zadość wezwaniu złoży doniesienie o popełnieniu przestępstwa oraz zawiadomi o wszczęciu procedury kontrolnej GIODO). Wiadomość zawiera co prawda oświadczenie Stowarzyszenia, iż „Stowarzyszenie nie świadczy usług prawnych, porad, konsultacji itp.”, niemniej w dalszej części odsyła adresata w linkach do 4 podmiotów świadczących tego rodzaju obsługę, „proponując kontakt z tymi profesjonalnymi podmiotami, świadczącymi usługi prawne, porady, konsultacje w zakresie objętym treścią e-maila.

Czyn nieuczciwej konkurencji

Podlinkowanie wiadomości e-mail linkami do stron przedsiębiorców, zawierających w istocie ofertę handlową w rozumieniu art. 2 pkt. 2 ustawy z dnia 18 lipca 2002 r. o świadczeniu usług drogą elektroniczną nasuwa wątpliwości prawne, czy Stowarzyszenie pod pretekstem wykonywania działalności „statutowej” nie obchodzi zakazu przesyłania niezamówionych informacji handlowych przy wykorzystaniu środków komunikacji elektronicznej, wskazanego w art. 10 tej ustawy. Jeżeli tak by uznać, Stowarzyszenie naruszyło też m.in. art. 172 ustawy z dnia 16 lipca 2004r. Prawo telekomunikacyjne. Stowarzyszenie przeprowadziło bowiem akcję mailingową bez uzyskania zgody abonenta/odbiorcy końcowego. W tym kontekście można również zastanawiać się nad ew. naruszeniem przepisów ustawy z dnia 16 kwietnia 1993 r. o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji – i to nie tylko w zakresie regulacji art. 10 ust 3 ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną, zgodnie z którym działanie polegające na przesyłaniu niezamówionej informacji handlowej skierowanej do oznaczonego odbiorcy będącego osobą fizyczną za pomocą środków komunikacji elektronicznej stanowi czyn nieuczciwej konkurencji w rozumieniu przepisów ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji.

Wskazane wyżej wątpliwości potęguje fakt, iż 3 z 4 podmiotów wskazanych w linkach zamieszczonych w wiadomości e-mail Stowarzyszenia odcięły się na swoich stronach internetowych od działań stowarzyszenia (nie uczynił tego jeden podmiot), zarzucając Stowarzyszeniu bezprawne posłużenie się nazwą ich firmy. Podobnie uczynił na swojej stronie sam GIODO, wskazując nawet iż Stowarzyszenie „Bądźmy Legalni” nie istnieje, nie jest zarejestrowane w KRS, więc nie funkcjonuje w obrocie prawnym. Nie rozstrzygając nawet tej ostatniej kwestii wszystkie, wyżej wskazane, okoliczności sprawiają, że legalność działania Stowarzyszenia w kontekście prowadzonej akcji mailingowej jest co najmniej wątpliwa.

Podobna akcja kancelarii Liberty

W ostatnim czasie podobną do Stowarzyszenia akcję podjęła „Kancelaria Liberty”. Wiadomości e-mail przesyłane przez ten podmiot, który jednak nie podaje swoich „danych rejestrowych” i kontaktowych (strona w domenie kancelaria-liberty.com.pl nie istnieje), mogących go identyfikować w obrocie gospodarczym/prawnym, są w swej treści zbliżone do wiadomości Stowarzyszenia. Forma wiadomości również jest wprowadzająca w błąd, w zasadzie w jeszcze większym stopniu niż wiadomość Stowarzyszenia. Kancelaria Liberty wskazuje bowiem, że „Każda firma, strona www lub sklep posiadająca elementy takie jak: newsletter, formularz kontaktowy, rejestracyjny, logowanie itp. bezwzględnie muszą być zarejestrowane w GIODO”. Informacja ta jest przekłamana, ustawa przewiduje szereg wyłączeń w zakresie rejestracji w GIODO. Z całokształtu formy zaprezentowania tej informacji wnioskować można, iż ma ona na celu wywołanie w odbiorcy poczucia zagrożenia i obowiązku rejestracji bazy danych osobowych. Wiadomość zawiera ponadto, tak samo jak w przypadku wiadomości e-mail Stowarzyszenia pozornie neutralną informacje, że „Kancelaria Liberty nie świadczy usług prawnych, porad, konsultacji itp.” dalej jednak zachęca do „pozyskania wiedzy w zakresie rejestracji i dokumentacji rejestracyjnej od podmiotów, które świadczą profesjonalne usługi z w/w zakresu”, przykładowo podanych w dalszej części wiadomości. W tym zakresie wszystkie uwagi wyżej poczynione na kanwie akcji Stowarzyszenia również są aktualne.

Wszystkie te okoliczności sprawiają, że również akcja mailingowa „Kancelarii Liberty” wzbudza bardzo uzasadnione wątpliwości i podejrzenia, iż stanowi w istocie formę przesyłania niezamówionych informacji handlowych (SPAM) oraz formę nieuczciwej reklamy.

żródło: Damian Pankiewicz, Radca prawna, Kancelaria Koksztys