Biuro na kołach, to nowa organizacja pracy i nie tylko nowoczesny trend, ale także łatwiejsze dotarcie do klienta i wymierne korzyści.

Mobilny styl pracy staje się coraz bardziej popularny. To już nie tylko praca zdalna czy tzw. workshifting, czyli praca przy biurku na godziny, ale także coraz częstsze korzystanie z mobilnych biur.

Mobilne biura są też wygodne
Z badań przeprowadzonych w 19 krajach wśród ponad 1900 respondentów pokazuje, że dzięki mobilnemu systemowi pracy, możliwe jest wybranie optymalnego miejsca i czasu pracy.

73 proc. ankietowanych docenia fakt, że taki system pozwala stworzyć bardziej elastyczne miejsce pracy, 53 proc. zauważa obniżenie kosztów zatrudnienia, a 48 proc. ograniczenie kosztów nieruchomości – wynika z najnowszego raportu „Citrix Workplace of the Future”.

Praca w ruchomym biurze nie musi być dla pracowników, mniej wygodna od tej w biurowcu. – Mobilne biura są wyposażone we wszystko, co jest niezbędne do pracy. Są wygodne stanowiska pracy, klimatyzacja, i wszystkie urządzenia biurowe, oczywiście z dostępem do Internetu. Jest nawet ekspres do kawy i np. radio, czy telewizor – wyjaśnia Artur Ragan, rzecznik prasowy Agencji Pracy Work Express, która stworzyła Work Busa.

Lepsze dotarcie do odbiorców
Mobilne biuro to nie tylko korzyść dla pracodawców i pracowników. Korzystają także odbiorcy usług.

- Dzięki wykorzystaniu tego nietypowego pojazdu, możliwe było dotarcie do ludzi w miastach, gdzie firma nie ma swoich oddziałów. W całej Polsce mamy 8 oddziałów terenowych, m.in. w Krakowie, Poznaniu, Łodzi, Grodzisku Mazowieckim, Gliwicach czy Wrocławiu, do tego centralę i biura w Katowicach. Chociaż nasze oferty pracy są dostępne także w Internecie, to jednak zauważyliśmy, że problem z dostępem do nich mają potencjalni kandydaci z małych miast oddalonych od naszych siedzib – tłumaczy rzecznik prasowy Agencji Pracy Work Express, która wysłała w trasę po Polsce Work Busa. - Dlatego mobilne biuro było jedynym sposobem, by dotrzeć bezpośrednio do bezrobotnych z ofertami zatrudnienia. Osoby te nieraz mają bardzo ograniczone zasoby finansowe i wydatek nawet kilkudziesięciu złotych na podróż do agencji zatrudnienia czy biura pracy stanowi dla ich budżetu spore obciążenie. Dzięki Work Busowi, ta bariera została zniesiona – mówi Artur Ragan. Koszt wysłania w trasę Work Busa był znacznie mniejszy niż ustawienie podobnie wyposażonego stanowiska doradcy zawodowego i rekrutera na 2 dni w każdym z tych miast.