To doskonały sposób na podniesienie standardu życia starszym i samotnym osobom. W zamian za przekazanie domu, gmina oferuje przeprowadzenie niezbędnych remontów a przede wszystkim dożywotnią opiekę.

Odwrócona hipoteka w oryginalnej formie to nowa forma kredytów udzielanych przez banki. W zamian za mieszkanie lub dom, przejmowane dopiero po śmierci kredytobiorcy, bank oferuje odpowiedni dodatek do emerytury.


- My dajemy coś więcej. Osoba, która przepisze na gminę swój dom, otrzyma od nas dożywotnią opiekę i oczywiście dożywotnie prawo do mieszkania w swoim domu. Ponadto będziemy mogli przeprowadzać w lokalu różne niezbędne remonty - mówi Wiesław Kubicki, wójt Zarzecza.

Sprawa zaczęła się od mieszkanki gminy. Nie ma rodziny ani innych osób, które mogłyby się nią opiekować. Nie chciała również iść do domu pomocy społecznej. Mieszkała w złych warunkach. Podpisała z gminą umowę. Po śmierci jej dom przejdzie na własność gminy. Za to ma zapewnioną dożywotnią opiekę, a w jej domu będą przeprowadzane niezbędne remonty. Część już zostało wykonanych.

- Zyskują na tym obie strony. Przede wszystkim nasz mieszkaniec, któremu podnosimy standard życia i zapewniamy opiekę. Gmina również nie jest na tym stratna – twierdzi wójt.

Gdyby mieszkanka trafiła do domu pomocy społecznej gmina musiałby ponosić większą część kosztów jej utrzymania. Obecnie wynoszą one ok. 2,5 tys. złotych miesięcznie, z czego gmina musiałaby płacić ponad 2 tys. Gminny sposób na „odwróconą hipotekę” jest korzystniejszym rozwiązaniem.

- Zyskamy budynek, który później będziemy mogli przekazać na cele komunalne, dla innych osób w podobnej sytuacji lub ewentualnie sprzedać – mówi wójt.
Rozwiązanie już chwalą mieszkańcy.

- To dobry sposób. Bo często jest tak, że ktoś starszy przepisze swój dom na kogoś z rodziny lub obcą osobę w zamian za opiekę. Tymczasem taki ktoś później w ogóle się tym starszym nie opiekuje, a jedynie czeka na to, aby przejąć dom – komentuje mieszkaniec gminy.