O oszustach internetowych i o tym, jak się chronić przed wyłudzeniem haseł bankowych i numerów PIN rozmawiamy z Wojciechem Pilszakiem, właścicielem firmy E-detektywi, biegłym sądowym

- Od lat policja ostrzega przed oszustami, którzy wykorzystując fałszywe strony banków, wyłudzają numery PIN i hasła do kont internetowych. Wiele osób daje się w ten sposób oszukać?

-To już przestarzała metoda. Przestępcy ciągle się uczą, niestety. Wykorzystywane są ostatnio dwie metody. Pierwsza z nich polega na tym, że przestępcy zarażają nasz komputer wirusem, który podczas logowania do banku wyświetla informację, że na nasze konto zostały omyłkowo przelane pieniądze i należy je odesłać.

Osoby, które dadzą się nabrać, oczywiście je tracą.

Coraz częściej dochodzi także do zawirusowania telefonów. Schemat wygląda następująco: dostajemy informację z „banku”, żeby podać swój numer telefonu, na który zostaną wysłane informacje na temat, ot chociażby, poprawy bezpieczeństwa.


Kiedy podamy numer, dostajemy SMS z linkiem. I ten link jest już zawirusowany. Dzięki temu przestępca przechwytuje SMS-y, które wysyła nam bank.

- Kiedy zgłaszać się na policję?

- Obowiązuje tu zasada: im wcześniej - tym lepiej. Jeśli padniemy ofiarą oszustwa i zrobimy przelew, to najlepiej od razu skontaktować się z bankiem, może uda się go jeszcze zablokować.

Zaraz potem zgłośmy się na policję. Ta zabezpieczy komputer i wbrew opiniom nie trwa to niesamowicie długo.

Pamiętajmy też, że policjanci to ludzie rozsądni, więc nie bójmy się, jeśli mamy nielegalne oprogramowanie, tylko pozwólmy sobie pomóc. Celem policjantów będzie bowiem namierzenie tego, kto nas oszukał.

- Czy Kowalski, który jest obrażany na forach internetowych może w jakiś sposób pomóc policji? Ile trzeba czekać na dane od administratora sieci lub telefonii?

- To zależy od sprawy. Czasem trwa to kilka godzin, czasem kilka tygodni. Sam pokrzywdzony oczywiście nie dostanie danych osobowych człowieka, który go w sieci obraził.

Mogą to zrobić policjanci albo prokurator. Dobrze, jeśli zrobimy print screena strony, na której znaleźliśmy wpis albo zachowamy korespondencję. To na pewno ułatwi pracę funkcjonariuszom.

Wojciech Pilszak był gościem konferencji zorganizowanej przez Uniwersytet Rzeszowski. Spotkanie dotyczyło wykorzystywania nowoczesnych technologii w przestępczości.