Niewiele osób zdaje sobie sprawę, że drobna pomyłka podczas realizowania przelewu może drogo kosztować.

Expander zwraca uwagę, że jeśli zamiast na swoje konto oszczędnościowe przekażemy pieniądze na rachunek walutowy, to możemy stracić ponad 900 zł. Kilkadziesiąt złotych może kosztować błąd w sposobie realizacji przelewu lub w kwocie spłaty karty kredytowej. 

Korzystanie z podstawowych usług bankowych jest dość proste i nie wymaga specjalistycznej wiedzy finansowej. Mimo to od czasu do czasu sprawiają one nam kłopoty.

Nawet wykonując przelew z konta na konto można narazić się na wysokie koszty. Dla przykładu ponad 30 zł możemy zapłacić za przelew, jeśli pomyłkowo wybierzemy opcję SORBNET zamiast przelewu ekspresowego. To jednak nic w porównaniu z kosztami, jakie mogą powstać, jeśli przez pomyłkę przelejemy oszczędności na konto walutowe zamiast na oszczędnościowe. 

900 zł za pomyłkową wpłatę na konto walutowe 

Realizując przelewy między własnymi rachunkami nie zawsze zachowujemy ostrożność, ponieważ wydaje nam się, że nic nam nie grozi. Takie transfery są bezpłatne i zwykle realizowane natychmiastowo, więc nawet gdy się pomylimy, błąd można szybko naprawić. Jeśli jednak posiadamy m.in. rachunek walutowy, to warto bardzo uważać, żeby pomyłkowo nie przelać na niego pieniędzy. W takim przypadku zostaną one bowiem przewalutowanie po kursie sprzedaży banku. Ich wycofanie na konto w złotych ponowie będzie oznaczało przewalutowanie, ale tym razem po kursie kupna. Przez różnice w tych kursach może się okazać, że jeśli pomyłkowo wpłacimy przykładowo 10 000 zł, to wypłacimy o ponad 900 zł mniej. Tyle wyniosą koszty dwóch przewalutowań. 

150 zł za pomyłkę w spłacie karty kredytowej 

Kosztowna może być też pomyłka w spłacie zadłużenia na karcie kredytowej. Zaletą takiej karty jest to, że daje ona możliwość korzystania z nieoprocentowanego kredytu. Jest to jednak możliwe tylko pod warunkiem, że całe zadłużenie zostanie spłacone do dnia wskazanego na wyciągu. Jeśli do pełnej spłaty zabraknie choćby jednego grosza, bank naliczy odsetki i to nie tylko od tej drobnej kwoty, ale od całego zadłużenia.


Dla przykładu, jeśli dług wynosi 9 800 zł, a przez pomyłkę zamienimy cyfry i spłacimy 8 900 zł, to odsetki naliczą się od całego długu (9 800 zł). Co więcej, nawet jeśli zorientujemy się i dopłacimy różnice np. dzień po terminie, to odsetki zostaną naliczone nie tylko za jeden dzień, lecz za cały okres od daty dokonania płatności do dnia spłaty. W rezultacie taka pomyłka może nas kosztować nawet 150 zł. 

 

Na kilkadziesiąt złotych dodatkowych kosztów możemy się też narazić jeśli przez pomyłkę pieniądze z bankomatu wypłacimy za pomocą karty kredytowej a nie zwykłej karty dołączonej do rachunku. Po pierwsze, zwykle w takiej sytuacji naliczana jest prowizja wynosząca ok. 3 proc. kwoty transakcji, nawet jeśli jest to bankomat należący do naszego banku. Po drugie, operacji gotówkowych nie obowiązuje okres bezodsetkowy. Dlatego nawet jeśli spłacimy całe zadłużenie w terminie, to i tak zapłacimy odsetki od kwoty wypłaconej z bankomatu. 

Źródło: Expander Advisors