Będziesz miał kłopoty. Od przyszłego roku odczujesz to w podatkach.

Ustawa deregulacyjna zawiera niekorzystne zmiany dla dłużników na gruncie podatków dochodowych. Ustawa została podpisana przez Prezydenta i opublikowana.

- Tym samym dłużnicy, którzy nie opłacili faktur muszą się szykować nie tylko na korygowanie podatku naliczonego w VAT (w tym przypadku dotyczy to faktur, z terminem płatności na 4 sierpnia lub późniejszym, które nie zostaną opłacone w styczniu), ale także zmniejszenia kosztów uzyskania przychodów - wyjaśnia Katarzyna Rola-Stężycka z Tax Care.

Nowe przepisy wprowadzając narzędzia korzystne dla wierzycieli, wprowadzają dwa dotkliwe rozwiązania dla dłużników.

- Dotkną one dłużników zarówno na gruncie rozliczenia podatku dochodowego, jak i VAT-u - podaje Rola-Stężycka. - W przypadku zaliczenia do kosztów uzyskania przychodów kwoty wynikającej z faktury (rachunku lub umowy) i nieuregulowania tej kwoty w terminie 30 dni od daty płatności, podatnik będzie musiał zmniejszyć swoje koszty uzyskania przychodów o kwotę wynikającą z nieopłaconej faktury. Jeżeli po dokonaniu zmniejszenia kosztów podatnik ureguluje zobowiązanie na rzecz kontrahenta, to w tym miesiącu ponownie zwiększy koszty uzyskania przychodów o kwotę z faktury. Niestety nie przeszła poprawka zgłoszona na etapie prac sejmowych, pozwalająca jednocześnie wierzycielowi na obniżenie przychodu o takie nieuregulowane należności.

Zmiana ta wchodzi w życie 1 stycznia 2013 r. - Jednak dla tych firm, które rozliczają podatek wpłacając zaliczki uproszczone zmiana będzie odczuwalna dopiero w 2014 r., kiedy będą rozliczały podatek za 2013 r. - dodaje ekspertka Tax Care. - Wybierając bowiem ten sposób płacenia zaliczek przedsiębiorca określa wysokość wpłacanej zaliczki nie na podstawie uzyskanych przychodów i poniesionych kosztów w danym miesiącu lecz w wysokości 1/12 kwoty podatku od dochodu wykazanego w rocznym zeznaniu założonym w poprzednim roku podatkowym albo dwa lata wcześniej (jeżeli w poprzednim roku ich dochód nie przekroczył kwoty niepowodującej obowiązek zapłaty podatku wynikającej z pierwszego przedziału skali podatkowej).

Przedsiębiorcy, którzy rozliczają VAT, muszą dodatkowo nastawić się na konieczność korygowania podatku, jeżeli zalegają z zapłatą za fakturę co najmniej 150 dni. - To efekt wprowadzanych zmian do tak zwanej ulgi na złe długi w VAT - dodaje Rola-Stężycka. - Przedsiębiorca, który nie reguluje w terminie swoich zobowiązań, po upływie 150 dni będzie musiał z automatu dokonać korekty odliczonego podatku. Jeżeli tego nie zrobi, zostanie obciążony 30 procentową sankcją.

Nowe rozwiązania znajdą zastosowanie do wierzytelności powstałych od 1 stycznia 2013 r., jak również do wierzytelności powstałych wcześniej, których nieściągalność została „uprawdopodobniona” już według nowych zasad. Oznacza to, że VAT z faktur niezapłaconych w styczniu, których termin płatności upłynął 4 sierpnia 2012 r. lub później (4 sierpnia to dzień graniczny) trzeba będzie skorygować. Przedsiębiorca dokona tego, w zależności od przyjętego okresu rozliczeniowego, albo w deklaracji składanej za styczeń (czyli do 25 lutego) albo za pierwszy kwartał (czyli do 25 kwietnia).

Natomiast w przypadku uregulowania należności po dokonaniu korekty przedsiębiorca ma prawo do zwiększenia kwoty podatku naliczonego w rozliczeniu za okres, w którym należność ureguluje.

Łatwiej i szybciej odzyskają natomiast pieniądze wierzyciele, którzy zapłacili VAT, wynikający z nieuregulowanych faktur. - Obecnie, przedsiębiorca, który chce skorygować kwotę odprowadzonego VAT–u w przypadku, gdy sam nie otrzymał zapłaty za wystawioną fakturę, ma do dyspozycji tzw. ulgę na złe długi - wyjaśnia ekspertka. - Procedurę taką może jednak rozpocząć dopiero po upływie 180 dni od daty płatności określonej na fakturze lub w umowie. Problem dodatkowo komplikują obowiązki formalne związane z uruchomieniem „ulgi”. Chodzi przede wszystkim o konieczność powiadomienia dłużnika o zamiarze skorzystania z takiego rozwiązania i uzyskania od niego potwierdzania odbioru takiej informacji. Przyjęta przez Sejm ustawa łagodzi te wymogi. Po pierwsze, procedurę „odzyskiwania” zapłaconego podatku można byłoby rozpocząć po 150 dniach (czyli o miesiąc wcześniej niż obecnie, chociaż posłowie zgłosili propozycję by skrócić ten czas do 60 dni, jednak to rozwiązanie nie przeszło) od upływu daty płatności. Po drugie, nie byłoby konieczne zawiadamianie dłużnika o zamiarze dokonania korekty.

Limit określający status tzw. małego podatnika wynosi równowartość w złotych 1,2 mln euro rocznie. Przedsiębiorcy, którzy osiągają sprzedaż mieszczącą się w tych granicach już obecnie mogą rozliczać się tzw. metodą kasową (odprowadzać VAT po otrzymaniu zapłaty za fakturę). Takie rozwiązanie dostępne jest dla tzw. małych podatników (sprzedaż nie większa niż 1,2 mln euro rocznie). Nie oznacza ono jednak możliwości oczekiwania w nieskończoność na zapłatę. Obowiązek podatkowy powstaje nie później niż 90. dnia od wykonania usługi albo wydania towaru. Jeśli do tego czasu kontrahent nie zapłaci, przedsiębiorca i tak musi odprowadzić VAT. Ustawa deregulacyjna znosi 90-dniowy okres, co oznacza, że przedsiębiorca będzie odprowadzać VAT faktycznie dopiero po otrzymaniu zapłaty od kontrahenta. Będzie to jednak dotyczyć tylko przedsiębiorców dokonujących sprzedaży (świadczenia usług) na rzecz innych przedsiębiorców (zarejestrowanych jako czynny podatnik VAT). W sytuacji dokonania dostawy lub świadczenia usług na rzecz innego podmiotu, np. przedsiębiorcy korzystającego ze zwolnienia albo konsumenta, czas na rozliczenie VAT-u będzie wynosić maksymalnie 180 dni. Obowiązek podatkowy będzie bowiem powstawać z dniem otrzymania całości lub części zapłaty, nie później niż 180. dnia, licząc od dnia wydania towaru lub wykonania usługi.