Napięcie sięgnęło zenitu, zakończyła się czteromiesięczna kampania obozów "Remain" (Pozostać) lub "Leave" (Opuścić). Lokale wyborcze otworzyły się o siódmej rano (ósmej czasu polskiego) i będą czynne do godziny 22 (23 naszego czasu). Do wzięcia udziału w referendum jest uprawnionych 46 499 537 osób - mieszkańców Anglii, Szkocji, Walii, Irlandii Północnej, a także Gibraltaru - brytyjskiego terytorium zamorskiego na Półwyspie Iberyjskim.

Brytyjskie władze mają nadzieję, że w głosowaniu nie przeszkodzi pogoda, która będzie w czwartek kapryśna - w Szkocji i Irlandii Płn. przewidziane są ulewne deszcze, a w nocy przez Londyn przeszły gwałtowne burze, który spowodowały podtopienia.

Brytyjczycy odpowiedzą dziś tylko na jedno pytanie: "Czy Wielka Brytania powinna pozostać członkiem Unii Europejskiej czy opuścić Unię Europejską?". Zwycięży ten obóz, który otrzyma ponad połowę wszystkich głosów. Po zamknięciu lokali wyborczych wszystkie urny z głosami, zapięczętowane i zabezpieczone, zostaną przetransportowane do specjalnych punktów, w których rozpocznie się liczenie. Jak szacuje BBC, potrwa ono całą noc. Komisja wyborcza przewiduje, że wyniki będą znane w piątek rano, a oficjalne wyniki zostaną ogłoszone w Manchester Town Hall. Rezultat unijnego referendum może być już jednak znany nawet wcześniej.

Za pozostaniem Wielkiej Brytanii w Unii Europejskiej kciuki trzyma cała Wspólnota. W środę wieczorem na brytyjskie narodowe barwy podświetliły się charakterystyczne punkty i zabytki w wielu państwach członkowskich, m.in. Museum Quartier w Wiedniu, Urząd Miasta w Madrycie czy warszawski Pałac Kultury i Nauki. Z kolei Dawid - posąg autorstwa Michała Anioła we Florencji we Włoszech - dzierżył na ramieniu flagę Wielkiej Brytanii. O powiedzenie "nie" Brexitowi wcześniej apelował też szereg unijnych i światowych liderów, m.in. prezydent USA Barack Obama, szef Rady Europejskiej Donald Tusk, a nawet premier Węgier Viktor Orban. Za pozostaniem w UE jest także szef brytyjskiego rzędu David Cameron.

To trzecie ogólnokrajowe referendum w historii Wielkiej Brytanii. W 1975 r. Brytyjczycy powiedzieli "tak" wstąpieniu do Wspólnoty Europejskiej, a w 2011 r. zdecydowali, że sposób wyboru deputowanych do Izby Gmin nie powinien ulec zmianie.