Stopniowe wycofywanie z rynku nieefektywnych źródeł światła rozpoczęło się 1 września 2009 r.

Tradycyjne żarówki to pożeracze prądu. Niedługo całkiem znikną ze sklepów. Tak chce Unia Europejska.
Oświetlenie - to nawet jedna piąta energii elektrycznej, zużywanej w gospodarstwach domowych, co oznacza, że unowocześnienie lamp może doprowadzić do ograniczenia zużycia energii elektrycznej przez gospodarstwa o 10-15 proc.

Zaczął się ostatni etap wycofywania z rynku tradycyjnych żarówek
Stopniowe wycofywanie z rynku nieefektywnych źródeł światła rozpoczęło się 1 września 2009 r.

Wtedy to zaczął obowiązywać zakaz wprowadzania do obrotu tradycyjnych, przezroczystych żarówek o mocy powyżej 100 W oraz wszystkich żarówek matowych. Rok później zakaz objął żarówki o mocy powyżej 75 watów, przed rokiem mocniejsze niż 60 W, obecnie z rynku zaczną znikać najmniejsze standardowe żarówki - 40 i 25 W.

 Tradycyjne żarówki przekształcają w światło tylko 5 procent zużywanej energii
Okazuje się, że tradycyjne żarówki, które przekształcają w światło jedynie ok. 5 proc. zużywanej energii, mają zostać zastąpione przez bardziej nowoczesne i wydajne źródła, zużywające nawet o 80 proc. energii mniej, jak żarówki halogenowe, lampy fluorescencyjne (świetlówki) czy diody elektroluminescencyjne (LED).
Nowe przepisy mają zastosowanie tylko do nowych żarówek wprowadzanych do obrotu w UE.

Żarówki, które znajduja się w magazynach i sklepach, będzie można sprzedawać do wyczerpania zapasów
Producenci źródeł światła od dawna nie mają już w swoich ofertach tradycyjnych żarówek. Zakaz nie obejmuje żarówek o specjalnym przeznaczeniu, których nie można zastąpić źródłem innego typu. Wśród nich są np. lampki choinkowe.
Decydując się na uruchomienie takiego procesu, Komisja Europejska argumentowała ten krok dużą oszczędnością energii, która przekłada się na ograniczenie emisji CO2. Zgodnie z unijnymi wytycznymi, emisja do 2020 r. ma spaść o 20 proc. w stosunku do roku 1990. Według szacunków KE, wycofanie tradycyjnych żarówek przyniesie roczne ograniczenie emisji w 2020 r. o ok. 15 mln ton CO2 rocznie.
Całkowite oszczędności zużycia energii w UE do 2020 r. Komisja oszacowała na 40 mld kWh, co w przybliżeniu stanowi wielkość zużycia energii elektrycznej Rumunii albo 11 milionów europejskich gospodarstw domowych. KE podkreśla, że oznacza to również przeznaczenie kwoty rzędu 5-10 mld euro rocznie na inne cele.
Komisja wyliczyła też, że gdyby wszystkie gospodarstwa domowe przeszłyby na stosowanie wyłącznie kompaktowych świetlówek i diod LED, to na poziomie UE oszczędności do 2020 r. wyniosłyby ponad dwa razy więcej - 86 mld kWh.