W Unii Europejskiej rocznie marnuje się 90 milionów ton żywności, z czego 9 milionów ton przypada na Polskę. Oznacza to, że każdy mieszkaniec wyrzuca rocznie 180 kg.

Średnio w domu przeciętnego Europejczyka wyrzuca się 20-30 procent kupionego jedzenia, ale według ekspertów 2/3 tych produktów nadawałoby się do spożycia.

Główną tego przyczyną jest jej nieprzydatność do spożycia. Należy się więc zastanowić, czy faktycznie zakupiona żywność faktycznie ma tak krótki czas do spożycia, czy przyczyna jej wyrzucania leży gdzie indziej. Jednym z problemów wydaje się być nieumiejętność czytania daty przydatności do spożycia zamieszczonej na etykiecie.

Na etykietach może znaleźć się jeden z dwóch opisów terminu świeżości produktu: „najlepiej spożyć do”  lub ”najlepiej spożyć przed”.

Zwroty te brzmią podobnie, jednak ich znaczenie jest zupełnie różne. Określenie „najlepiej spożyć do…” odnosi się do produktów, które szybko ulegają zepsuciu i zjedzone po upływie terminu zamieszczonego na etykiecie mogą stanowić zagrożenie dla zdrowia organizmu. Tego typu oznaczenie można znaleźć na mięsach czy różnych przetworach opartych na mleku jak chociażby jogurty.

Drugą kategorię, zdecydowanie częściej spotykaną, stanowią produkty z oznaczeniem „najlepiej spożyć przed…” czyli żywność, której termin przydatności do spożycia jest dłuższy niż w przypadku innych produktów spożywczych, a których zjedzenie po czasie wyznaczonym przez producenta nie powinno stanowić problemu dla zdrowia. Z pewnością pogorszeniu, w przypadku przekroczenia terminu, może ulec smak, kolor czy też zapach, ale na pewno nie będzie to żywność będąca zagrożeniem dla zdrowia. 

W Polsce, według danych SMG/KRC przeprowadzonych na zlecenie Federacji Polskich Banków Żywności, a opublikowanych we wrześniu 2011, do wyrzucania żywności przyznaje się 24 procent respondentów. Dane Eurostatu z 2006 roku, a opublikowane w raporcie Komisji Europejskiej w październiku 2010 mówią, że w Polsce marnuje się rocznie około 9 milionów ton żywności. Najwięcej z tego, bo aż 6,6 miliona ton, już na etapie produkcji. Najczęściej (aż w 48% przypadków) wyrzucamy pieczywo, ale niewiele mniej bo tylko 9 punktów procentowych niżej klasyfikuje się wędlina. Najczęstszą przyczyną wyrzucania żywności jest natomiast niedopilnowanie terminu przydatności do spożycia (39 procent), ale bardzo wysoko znalazły się także zbyt duże zakupy (22 procent). Można więc dojść do wniosku, że Polacy nie potrafią planować odpowiednich zakupów.

Jak nie marnować żywności?
Przede wszystkim, należy nauczyć się planować zakupy. Wchodząc do sklepu wielu konsumentów wpada w swego rodzaju szał kupowania – wrzucają do koszyka bądź wózka wszystkie teoretycznie potrzebne produkty spożywcze, najczęściej nie zwracając uwagi na daty przydatności do spożycia umieszczone na etykiecie. Należy pamiętać, że świeże produkty, takie jak owoce czy warzywa bardzo szybko tracą swoją świeżość, ale nie da się  łatwo zastąpić je czymś innym. Za to wędliny czy inne towary mięsne tak. Zamiennikami mogą być różnego rodzaju pasztety.

- Produkty konserwowe takie jak pasztety i konserwy mają termin przydatności od półtora do dwóch lat co zawdzięczają obróbce termicznej w bardzo wysokiej temperaturze. Wiadomo, że pasztet w aluminiowym opakowaniu poleży dłużej w naszej lodówce niż wędlina dlatego ważne jest, żebyśmy dokonywali słusznych wyborów zakupowych odpowiadających naszym możliwościom konsumpcyjnym. Przysłużymy się tym ekologii ale i nasze portfele też będą pełniejsze - komentuje Jolanta Skowrońska, product manager pasztetu Leppszy.

Aż 21 procent ankietowanych w badaniu przyznało, że nieodpowiednie przechowywanie było przyczyną wyrzucenia żywności. Dlatego należy nauczyć się odpowiednio dbać o żywność – pieczywo należy przechowywać w drewnianych lub plastikowych chlebakach lub papierowych torbach, natomiast unikać tych foliowych. Warzywa i owoce najlepiej trzymać w lodówce, poza tymi trwałymi (ziemniaki) bądź dojrzewającymi (banany). Mięso można porcjować i przechowywać w torebkach foliowych w zamrażalniku.