O cenach owoców i warzyw rozmawiamy ze Stanisławem Bartmanem, prezesem Podkarpackiej Izby Rolniczej.

- „Dziennik Gazeta Prawna” donosi, że ceny warzyw i owoców spadły ostro w dół. Ta tendencja potwierdza się również na Podkarpaciu?

- Wszystkie warzywa: młoda kapusta, ziemniaki, sałata, marchew, ale też owoce: truskawki, czereśnie, maliny są nawet o 30 proc. tańsze niż w ubiegłym roku. Ceny są niższe na targach i w supermarketach, ale też w skupie.

- To oznacza, że rolnicy zarobią mniej niż rok temu?

- Dokładnie tak.

Najtańsza jest czarna porzeczka. W tym roku w skupie płacą 50 groszy za kilogram, rok temu można było dostać 2,5 zł. Jednym z powodów takiego stanu rzeczy jest to, że skupy nie sprzedały jeszcze ubiegłorocznych zapasów tego owocu. Tymczasem czarną porzeczkę można trzymać w chłodni nawet i trzy lata. Rolnicy nie tylko nie zarobią na porzeczce, ale będą musieli do niej dołożyć.

- Warzywa i owoce są tańsze, bo w tym roku dopisała pogoda?

- Jest rok urodzaju. Pogoda nam sprzyja. Tak dobrej aury nie mieliśmy od kilku, a może nawet kilkunastu lat. Rok temu o tej porze rolnicy borykali się z ulewnymi deszczami i gradobiciami, więc plony były mniejsze. Jeśli taka pogoda się utrzyma w sklepach będzie jeszcze taniej.

 

Taniej niż w 2013 roku
45 proc. - o tyle potaniały młode ziemniaki
40 proc. – o tyle potaniała sałata, młoda kapusta, marchew
30 proc. – o tyle potaniały kalafiory i ogórki
25 proc. – o tyle potaniały jabłka