Rada Polityki Pieniężnej po raz kolejny zdecydowała się obniżyć ogłaszane przez siebie stopy procentowe o 0,25 pkt proc.

Tym samym główna stopa procentowa obowiązująca w Polsce wynosi obecnie 2,5 proc. i jest najniższa w historii. Zatem od 4 lipca stopa referencyjna wyniesie 2,50 proc., lombardowa 4 proc., depozytowa 1 proc., a stopa redyskonta weksli 2,75 proc.

- Decyzja ta wynikała z dalszego spadku bieżącej i oczekiwanej inflacji, ale także z braku istotnych zagrożeń inflacyjnych w średnim okresie w projekcji inflacyjnej NBP - uważa Dariusz Winek, główny ekonomista BGŻOptima i BGŻ.

- W obliczu coraz liczniejszych symptomów stopniowej poprawy koniunktury w Polsce decyzja ta najprawdopodobniej oznacza koniec obecnego cyklu obniżek stóp procentowych w Polsce. Co ważne decyzji tej nie powstrzymało obserwowane od drugiej połowy maja osłabienie złotego, które może być kontynuowane w najbliższych miesiącach. Oznacza to, że Rada nie obawia się pogłębienia negatywnych tendencji na rynku walutowym, czy odwrotu inwestorów zagranicznych od polskich obligacji.

Zdaniem eksperta, można oczekiwać, że stopy procentowe najprawdopodobniej pozostaną na obecnym poziomie co najmniej do połowy 2014 r.

- Podjęta dziś decyzja Rady Polityki Pieniężnej jest korzystna dla posiadaczy kredytów hipotecznych w złotówkach - twierdzi Marta Ośko, analityk porównywarki finansowej Comperia.pl. - Każda zmiana stóp procentowych dokonywana przez polski bank centralny wpływa bezpośrednio na kształtowanie się rynkowej stopy procentowej WIBOR, na której  opiera się oprocentowanie kredytów zaciąganych w bankach.

Najczęściej rynek już wcześniej dyskontuje zmiany w polityce pieniężnej (nie zawsze właściwie). Zakładając jednak, że kolejna obniżka wpłynie na wartość WIBOR-u 3M i spadnie on do wartości 2,6 proc., rata modelowego kredytu na 30 lat, na 300 tys. zł, zaciągniętego w styczniu 2009 r. z marżą 2,3 proc. wyniesie 1623,52 zł. Oznacza to, że posiadacz takiego zobowiązania będzie płacił co miesiąc prawie 409 zł mniej, w porównaniu z październikiem 2012 roku.

Banki próbują rekompensować sobie spadek oprocentowania kredytów hipotecznych poprzez  nieśmiałe podwyższanie marż (m. in. PKO PB, MultiBank, mBank, Deutsche Bank). Trudno ocenić, czy inne instytucje również pójdą tym śladem, ale zmiany te na pewno nie zwiększą zainteresowania Polaków kredytami, tym bardziej, że od stycznia 2014 roku ponownie zaostrzone zostaną kryteria ich przyznawania.

Obniżka stóp procentowych jest złą informacją dla oszczędzających. W krótkim czasie można się spodziewać dalszego spadku średniego oprocentowania lokat bankowych. W październiku 2012 roku, czyli przed pierwszą obniżką stóp, parametr ten dla półrocznych depozytów na 5 tys. zł wynosił 4,48 proc. Obecnie przyjmuje wartość 2,51 proc. Wciąż jednak oprocentowanie kilku ofert lokat znacząco przewyższa wskaźnik inflacji CPI. Wybierając najlepsze oferty lokat jesteśmy w stanie uzyskać realną stopę zwrotu rzędu 2-3 proc.

A jak to się ma to osób zadłużonych we frankach?
- Zestawiając ze sobą wysokość rat kredytów hipotecznych zaciągniętych w styczniu 2008 r. na kwotę 300 tys. zł z trzydziestoletnim okresem spłaty w polskim złotym oraz franku szwajcarskim widać, że ta pierwsza grupa płaci aktualnie o ponad 320 złoty niższe raty - wylicza Ośko. - Natomiast po dzisiejszej obniżce stóp procentowych o 25 pkt bazowych, dokonaną przez Narodowy Bank Polski, stopa rynkowa WIBOR spadnie o taką samą wartość, różnica ta wzrośnie do niemal 360 złotych. Trzeba jednak pamiętać, że taka różnica jest efektem prowadzenia łagodnej polityki przez NBP, gdyż jeszcze w październiku 2012 r., czyli przed obniżkami stóp, rata kredytu w PLN wynosiła 1807 zł.

Na uwagę zasługuje jeszcze fakt, że osoby zadłużone we frankach pomimo tego, że aktualnie płacą wyższą ratę swojego zobowiązania to sumarycznie dotychczas poniosły niższe koszty związane z obsługą kredytu. Od stycznia 2008 r., czyli od uruchomienia kredytu oddały one do banku nieco ponad 108 tys. złotych, podczas gdy kredytobiorcy spłacający zobowiązanie w złotówkach, w tym samym czasie wpłacili do banku blisko 119 tys. złotych. Jest to więc, o ponad 10 tys. złotych więcej.

Raty kredytów we frankach po obniżce stóp procentowych

Źródło: porównywarka finansowa Comperia.pl