Możesz zacząć od zabaw w sklep. Z czasem dawać kieszonkowe. A starszej pociesze możesz podarować kartę przedpłaconą.

Wielu nastolatków nie planuje wydatków. Gdy pojawi się rzecz, która im się podoba, po prostu chcą ją mieć. Niestety często pieniądze, które mają nie wystarczają na pokrycie wszystkich zachcianek.

- Często dzieci nie znają wartości pieniędzy - mówi Dorota Binich, ekspert Związku Firm Doradztwa Finansowego. - Są przekonane, że ich nieograniczonym źródłem jest portfel rodzica lub bankomat.

Opiekunowie chcący wprowadzać swoje pociechy w świat finansów, powinni zacząć od pokazania, że środki, którymi dysponują są mocno ograniczone. Trzeba wyjaśnić najmłodszym, że jeśli kupimy słodycze czy zabawki, pieniędzy zabraknie na zakup innych, potrzebniejszych rzeczy. Dobrym wyjściem jest zabawa w sklep czy firmę, w której dzieci będą musiały planować wydatki i decydować na co przeznaczyć dostępne środki.

- Dużym wyzwaniem dla rodziców jest wpojenie pociechom potrzeby oszczędzania i planowania - uważa Leszek Zięba, ekspert Związku Firm Doradztwa Finansowego. - Dotyczy to nie tylko pieniędzy, ale też innych dostępnych zasobów, takich jak choćby czas, który często marnują.

Dopinguj, a to zaowocuje
Wyjściem ułatwiającym zadanie jest współfinansowanie dziecięcych planów.

- Jeśli zaproponujemy nastolatkowi, że dołożymy mu połowę potrzebnej sumy do zakupu nowego roweru czy konsoli komputerowej, wtedy cel, który chce osiągnąć będzie łatwiej dostępny i w ten sposób szybszy do realizacji - twierdzi Zięba. - W tak młodym wieku wytrwanie w postanowieniu przez rok jest trudne. Jeśli zamiast tego wystarczy oszczędzać tylko przez kilka miesięcy, wtedy dzieci chętniej podejmą wyzwanie. Sukces, jakim jest zakup wymarzonego sprzętu, zdopinguje je do dalszego oszczędzania i wpoi pozytywne nawyki, które będą procentowały w przyszłości.

Im szybciej, tym lepiej
Zdaniem ekspertów, maluchy mogą stosunkowo wcześnie zdobywać swoje pierwsze doświadczenia z bankami.

Przykład? Rodzice mogą założyć im konto z własną kartą płatniczą. Innym sposobem może być wykorzystanie kart przedpłaconych.

Zaletą tego ostatniego rozwiązania jest przede wszystkim to, że opiekunowie mogą na bieżąco śledzić wydatki swojej pociechy, a także regulować je, ustanawiając dzienne limity wypłaty z bankomatu czy płatności w sklepach.

- W razie potrzeby można przekazać dziecku szybko dodatkowe pieniądze. Wystarczy wpłacić określoną kwotę na rachunek karty - wymienia zalety tego rozwiązania Jarosław Sadowski, główny analityk Expander Advisors. - Należy jednak pamiętać, że bankomaty nie znajdują się wszędzie i nie wszystkie sklepy akceptują płatności kartą.

Jaka karta się opłaca
Rodzaj karty, którą można podarować dziecku, zależy między innymi od jego wieku.

- Jeśli nasza pociecha ma mniej niż 13 lat to może otrzymać tylko specjalną kartę przedpłaconą, którą wydają nieliczne banki (na przykład PKO BP i BZ WBK) - mówi Sadowski. - Jeśli natomiast jest starsze to do wyboru mamy dwa rozwiązania kartę przedpłaconą lub otwarcie młodzieżowego rachunku z kartą. Obie umożliwiają zarówno płacenie w sklepach, jak i wypłatę gotówki z bankomatów.

Wybrane oferty kart przedpłaconych

Wybrane oferty kart przedpłaconych

Uwaga, istnieją miedzy nimi pewne różnice. Jeśli oprócz zapewnienia bezpiecznego kieszonkowego chcemy, aby nasze dziecko miało swój rachunek w celach edukacyjnych, to najlepiej wybrać konto młodzieżowe z kartą. Dzięki niemu nasza pociecha będzie mogła w praktyce uczyć się bankowości. To zwykle znacznie skuteczniejsze rozwiązanie niż przekazywanie tylko teoretycznych wskazówek na temat oszczędzania. Wadą jest natomiast to, że co miesiąc będziemy musieli płacić kilka złotych prowizji za konto lub kartę.

Karta przedpłacona będzie korzystniejszą opcją, jeśli nie zależy nam na walorze edukacyjnym. Najczęściej nie wiąże się ona z żadnymi stałymi opłatami za korzystanie. Zwykle płaci się tylko za jej wydanie - od 15 zł do 25 zł, w zależności od banku. Tego typu karty są wydawane na dany czas. Po zakończeniu okresu ważności możemy o niej zwyczajnie zapomnieć, więc jest dobrym rozwiązaniem zapewnienia dziecku środków na czas jakiegoś wyjazdu. Co więcej, w przeciwieństwie do karty do konta, rezygnacja z niej nie wymaga wypowiedzenia umowy. Karta przedpłacona nie sprawdza się natomiast jako miejsce gromadzenia i pomnażania oszczędności dziecka, czy nauki finansów. Jest ona bowiem powiązana z rachunkiem technicznym, który nie jest oprocentowany i z którego nie można wykonywać przelewów.

Ważne informacje - karty przedpłacone

- Karta przedpłacona - nazywana z angielskiego „prepaid card” lub „stored-valued card”.

To karta płatnicza. Możesz nią płacić, ale uwaga, tylko z wykorzystaniem środków dostępnych na przypisanym do karty rachunku. Transakcje autoryzowane są do wysokości kwoty na rachunku, który należy zasilić przed użyciem karty.  Co ważne, aby otrzymać ją nie musisz posiadać rachunku osobistego w banku.

- Doładujesz  taką kartę podobnie jak telefon.

Jak zaznaczają eksperci portalu Karty Bez Tajemnic, po wykorzystaniu kwoty dostępnej na rachunku karty istnieje możliwość ponownego jego zasilenia. Karty przedpłacone znajdują także inne zastosowania - przykładowo, przy wypłacie stypendiów studenckich, wynagrodzeń pracowniczych lub świadczeń socjalnych.

-  Takie rozwiązanie umożliwia płatności, ale nic poza tym.

Uwaga, na takim rachunku nie można wykonywać innych operacji bankowych, jak choćby:
- płacić z rachunku,
- zakładać lokaty,
- rozliczać kredyt.

-  Nie zawsze umieszczane są  na niej imię i nazwisko użytkownika.

Co oznacza, że może płacić nią każdy, kto podpisze się z tyłu karty jako jej użytkownik.

- Jakie są rodzaje kart przedpłaconych? Taki podział na swojej stronie podaje jeden z banków:
- Podarunkowa - jest alternatywą do prezentu w formie gotówki. Kartą tego rodzaju nie będzie można dokonywać wypłat gotówkowych.
- Firmowa  - ma zastosowanie w rozliczeniach pomiędzy pracodawcą a pracownikiem. Karta taka zastępuje wtedy wypłatę gotówki jako zaliczki na koszty podróży.
- Indywidualne - przeznaczone są zarówno dla podmiotów i instytucji z sektora publicznego (na przykład: wypłata świadczeń, zasiłków, stypendiów), jak i dla firm (między innymi: nagrody w konkursach, wynagrodzenia pracowników, cykliczne lub jednorazowe transfery środków, karty lojalnościowe z opcją wypłaty gotówki). Karty te umożliwiają realizację wszelkiego typu świadczeń pieniężnych.

Warto wiedzieć - Szkolne Kasy Oszczędnościowe

Szkolne Kasy Oszczędnościowe dla uczniów nadal istnieją. Wyjaśniamy, na jakich zasadch działają.

Pamiętacie książeczki SKO?

-Czy wiecie, że istnieją nadal? W unowocześnionej już formie, ale jednak. Oferują je  banki zrzeszone  w ramach Grupy BPS i PKO Bank Polski.

Wasze opinie na temat SKO

- Książeczki SKO to według mnie naprawdę super sprawdzony sposób na oszczędzanie - pisze na forum Strefy Biznesu użytkowniczka Jogoda. - Przychodzi czas, że dziecko interesuje się bardziej finansami, a tutaj możemy powoli nauczyć je szacunku do każdej, nawet małej kwoty. Ja napewno będę dążyła do tego, aby w szkole mojego syna była możliwość odkładania na taką książeczkę.         

- SKO w szkołach to dobry pomysł - wtóruje na forum Malgoska. - Bo nie tylko dzieci uczą się oszczędzać, ale też wspólnie ze swoimi rówieśnikami zdobywają cenne nagrody dla szkoły.

- Jak dla mnie to przeżytek - uważa Łukasz Karasiński z Bydgoszczy, tata 11-letniej Julki. - Jednak, jeśli córka będzie chciała  takie konto, założymy.

Talentowi SKO

- Bank BPS prowadzi taki program pod tytułem TalentowiSKO. Jest to produkt przeznaczony dla zrzeszonych w ich grupie Banków Spółdzielczych. W całym kraju bierze w nim udział 421 szkół. W sumie oszczędza w ten sposób 30 072 uczniów. Dołączenie do SKOjest bezpłatne. Oprocentowanie konta, podobnie jak opłaty, różnią się w zależności od Banku Spółdzielczego.

Od kilkudziesięciu  lat w szkołach
- Największym i najstarszym programem edukacji finansowej w Polsce są Szkolne Kasy Oszczędności PKO Banku Polskiego.
- Obecnie uczestniczy w programie ponad 4,6 tysięcy szkół podstawowych z całego kraju. W internetowym SKO oszczędza ponad 157 tysięcy dzieci, a oferta edukacyjna dociera do około miliona uczniów. W serwisie blogów swoje internetowe kroniki prowadzi ponad 550 szkół.
- Wpłaty i wypłaty do Szkolnych Kas Oszczędnościowych - zarówno za pośrednictwem nauczyciela-opiekuna, jak i w oddziałach banku PKO - są bezpłatne.
- Kto może mieć takie konto? Uczniowie w wieku od 6 do 13 lat. Prowadzone jest ono bezpłatnie, a zgromadzone na nim środki są oprocentowane.