Inflacja w grudniu 2012 roku wyniosła 2,4 procent, wobec 2,8 procent w listopadzie – podał Główny Urząd Statystyczny.

Komentarz dr Małgorzata Starczewskiej-Krzysztoszek, głównej ekonomistki PKPP Lewiatan.

Inflacja spadła poniżej celu inflacyjnego (2,5 proc.) przede wszystkim dzięki coraz tańszym paliwom. Wzrost cen żywności nadal był bowiem duży. Inflacja (jeszcze do niedawna przekraczająca 4 proc.) wreszcie przestaje wywierać presję na koszt pieniądza i rynek walutowy. W najbliższych miesiącach powinna być jeszcze niższa, może spaść nawet poniżej 2 proc. Natomiast inflacja bazowa może ukształtować się na poziomie 1,5-1,6 proc.

Będzie to miało wpływ na wynagrodzenia realne, które powinny wzrosnąć. Przedsiębiorstwa deklarują bowiem, mimo braku presji płacowej, wzrost płac, aczkolwiek nierówno rozłożony na wszystkich pracowników, a skoncentrowany na tych o kluczowych, istotnych dla firm kompetencjach. Możemy zatem spodziewać się, że spadek dynamiki spożycia indywidualnego zostanie zahamowany (wzrost spożycia indywidualnego w 3. kwartale 2012 r. wyniósł tylko 0,1 proc.), co powinno nieznacznie, ale jednak wspierać wzrost gospodarczy.

Ponadto widać, że ostatnie decyzje RPP o obniżce stóp procentowych były spóźnione i zbyt ostrożne. Kolejna redukcja stóp powinna nastąpić już w lutym, a nie w marcu jak to delikatnie zapowiedziała RPP.