MaluMika to miejsce, gdzie każdy może stworzyć własne ceramiczne dzieło sztuki. Bez rzeźbienia, kursów i angażowania się na dłużej. Ten działa nietypowy start-up MaluMika działa we Wrocławiu przy ul. Jagiełły .

Rodzinna inwestycja
Założycielka firmy Amanda Anthony pochodzi z okolic Chicago. W 2011 roku przeprowadziła się do Polski, aby, jako native-speaker uczyć angielskiego. W 2015 roku postanowiła rozpocząć  działalność zupełnie niezwiązaną z uczeniem.
Aby stworzyć firmę, musiała długo oszczędzać. Drugiego inwestora nie szukała daleko – pomogła jej mama. Razem wyłożyły ok. 30 tys. zł na rozpoczęcie działalności.
Mimo iż jest obcokrajowcem, Amanda nie miała wielu trudności z założeniem firmy w Polsce.

Już wcześniej prowadziła własną działalność i miała kartę stałego pobytu. Bez tego potrzebowałaby polskiego partnera. Nie szukała go jednak i nie współpracuje z żadnym inkubatorem przedsiębiorczości – MaluMika to tylko i wyłącznie jej firma.
Dla Amandy malowanie ceramiki wcześniej było tylko hobby, ale ukończyła szkolenie w pracowni „Paint your Style” w Berlinie. Potem musiała znaleźć ceramikę – taką, którą dobrze się maluje, która jest wytrzymała i, przede wszystkim, może być dopuszczona do kontaktu z żywnością. Sprowadza ją z Austrii i Niemiec, ale chce korzystać z polskich produktów.

Kawałek Ameryki
Założenie firmy wymagało od Amandy dużo cierpliwości i starań, ale dzięki temu mogła do Wrocławia przenieść fragment Ameryki. To z domu rodzinnego wyniosła zamiłowanie do zajęć plastycznych.
– Chciałam przenieść do Polski to, co znam z dzieciństwa, a czego mi tutaj brakowało – wyjaśnia Amanda. – Dlatego stworzyłam MaluMikę. Oczywiście Stany i Polska to nie to samo, ale wszędzie są ludzie, którzy chcą zrobić coś kreatywnego, ale uważają, że nie mają talentu. U nas mogą oni albo odkryć, albo rozwinąć swoje zdolności plastyczne. W MaluMice nie trzeba być artystą, aby przygotować własne naczynie – dostępne są szablony i wzory. Pomocą i radą służy nie tylko sama właścicielka, ale także pracownice.

Plany na przyszłość
MaluMika zaczęła działalność niecały rok temu i wciąż się rozwija. Na początku Amanda pracowała sama, teraz zatrudnia Zuzę i Paulę. Cały czas rozszerza też ofertę swojej firmy – zarówno jeśli chodzi o wybór naczyń do malowania, jak i propozycje dla klientów.
Organizowane są różne imprezy okolicznościowe, wydarzenia, np. walentynki. Pod koniec lutego Amanda planuje rozpocząć pięciotygodniowy kurs malowania ceramiki – zarówno dla dorosłych, jak i dla dzieci.
Co tydzień uczestnicy będą malowali jeden z czterech kafelków, które w ostatni dzień połączą w jedną całość. Amanda zapewnia, że może to być doskonała okazja do nauczenia się czegoś nowego oraz, być może, obudzenia w sobie artysty.
– Ci, którzy do nas przychodzą, doceniają to, że w MaluMice mogą coś stworzyć bez zobowiązań – mówi Amanda. – Mogą po prostu do nas wstąpić i coś namalować. Jeśli im się spodoba, zachęcamy ich do powrotu, a jeśli nie, do niczego nie są zobowiązani. W MaluMice malować można nie tylko takie podstawowe naczynia, jak kubki i talerze, ale także figurki, skarbonki, wazony, a nawet charakterystyczne dla Wrocławia krasnale.