W październiku bieżącego roku zatrudnienie w gospodarce nie zmieniło się, a wynagrodzenia wzrosły o 2,8 procent w porównaniu z analogicznym okresem ubiegłego roku - podał Główny Urząd Statystyczny. Szykuje się czarny scenariusz dla pracowników.

- Stagnacja w zatrudnieniu i spadek realnych płac (w październiku inflacja wyniosła 3,4 procent) potwierdzają trwające od kilku miesięcy osłabienie gospodarcze. W najbliższych miesiącach może być jeszcze gorzej. Nie wykluczone, że zatrudnienie, rok do roku, nawet spadnie. W niektórych branżach, np. budowlanej trwają zwolnienia grupowe, ograniczane są inwestycje infrastrukturalne. Firmy nie zatrudniają nowych pracowników, bo obawiają się o przyszłość. Sytuacja na rynku pracy będzie miała negatywny wpływ na konsumpcję indywidualną, czyli do niedawna główny czynnik wzrostu gospodarczego. Ostre hamowanie gospodarki zapewne skłoni Radę Polityki Pieniężnej do kolejnej redukcji stóp procentowych, już na najbliższym, grudniowym posiedzeniu - komentuje sytuację Monika Zakrzewska, ekspert  Polskiej onfederacji Pracodawców Prywatnych Lewiatan.