Wrocławska firma cDots zajmuje się pozyskiwaniem klientów dla przedsiębiorstw, dzięki czemu mogą zaistnieć na dowolnym rynku. Założona przez Adama Franka wrocławska firma tworzy tak zwane leady dla przedsiębiorstw działających w relacjach B2B (Business to Business). Wśród jej klientów znajdują się przede wszystkim kontrahenci zagraniczni.

Leady, czyli o co chodzi
Na czym w praktyce polega działalność cDots? Pierwszym krokiem, który podejmuje, jest stworzenie odpowiedniej i indywidualnej bazy potencjalnych klientów dla firmy, która zgłosiła się po pomoc.
– Klient dostaje te dane, po czym określa, z którymi ze znalezionych przez nas firm chciałby podjąć biznesową współpracę – mówi Adam Franek. – My zajmujemy się copy-writingiem i tworzymy treść wiadomości sprzedażowej, która jest wysyłana do wybranych przedsiębiorstw.
Pozytywna odpowiedź firmy, do której wysłana została wiadomość, nazywana jest właśnie leadem. Po jej otrzymaniu, firma zlecająca może samodzielnie prowadzić dalsze kontakty z nowym klientem lub poprosić o pomoc cDots, które zajmuje się także działalnością consultingową.

W całym procesie cDots pozostaje niewidoczne. Firma prosi bowiem swego klienta o stworzenie nowego adresu mejlowego, funkcjonującego na jego danych. To właśnie tym adresem posługuje się później podczas wysyłania mejli.
– Dzięki temu cały proces wygląda tak, jakby to sama firma kontaktowała się z potencjalnym klientem – wyjaśnia Franek.
Cel oraz zawartość wiadomości jest zróżnicowana i zależy od potrzeb i preferencji danego klienta.
 

Pomoc superbohaterów
CDots funkcjonuje od kwietnia. Profil jej działalności nie jest ściśle związany z wykształceniem założyciela, który ukończył Uniwersytet Ekonomiczny we Wrocławiu. To tam został zaproszony przez znajomego do pracy w firmie, która zajmowała się właśnie tworzeniem leadów.
– Miałem jednak własny, odmienny pomysł na prowadzenie takiej działalności – mówi Adam Franek. – Dlatego postanowiłem odejść i założyć własny biznes.
Wraz z nim z firmy odeszły także dwie inne osoby – Maciej Olaczek oraz Maciej Kotuła. Teraz we trójkę tworzą cDots.
– Mamy także dodatkową, nieco nieformalną pomoc – żartuje Adam Franek, nawiązując do informacji umieszczonej na oficjalnej stronie firmy, która głosi, że cichymi współpracownikami zarządzającej trójki są Batman, Chuck Norris oraz mityczny Herkules.
Popyt na usługi świadczone przez cDots jest, jak przyznaje jej właściciel, bardzo duży. Mimo że firma działa dopiero od kwietnia, już teraz przynosi duże zyski i cieszy się uznaniem w branży.
 Franek przyznaje jednak, że klienci zagraniczni trafią się im znacznie częściej niż polscy.
– Polacy nie lubią płacić za coś, co może przynieść zyski dopiero w dłuższej perspektywie – tłumaczy. – Odstrasza ich także cena, która w globalnej perspektywie jest stosunkowo niska, natomiast jak na polskie warunki może działać zniechęcająco.
Kto może zostać klientem cDots? Jak zapewnia jej właściciel, w teorii jest to każda firma, która prowadzi relacje B2B.
– Wiadomo jednak, że chodzi przede wszystkim o przedsiębiorstwa w jakiś sposób powiązane z branżą IT – precyzuje. – Głównym narzędziem naszych działań jest komunikacja drogą mejlową, trudno sobie wyobrazić, by niektóre firmy spoza branży IT mogły odnieść z tego tytułu znaczące korzyści.
 

Przeprowadzka do USA
Jeśli chodzi o konkurencję w Polsce, właściciel cDots właściwie jej nie odczuwa. Jednocześnie przyznaje, że w ostatnim czasie na świecie pojawiło się wiele podobnych firm.
– Mimo to rynek nadal jest bardzo chłonny – ocenia. – Tak naprawdę, naszą główną konkurencją są firmy indyjskie, jednak one prezentują ra-czej niską jakość świadczonych usług – mówi właściciel cDots.
Sporo rywali jest też na rynku amerykańskim. Znacznie niższa cena za świadczone usługi sprawia jednak, że cDots radzi sobie całkiem dobrze także i tam. Na tyle, że w najbliższej przyszłości właściciele zamierzają przenieść działalność za ocean.


– Wiele razy byłem w Stanach Zjednoczonych, dobrze znam zasady, które tam funkcjonują oraz mentalność tamtejszych ludzi – komentuje właściciel cDots. – W Nowym Jorku powstała bardzo preferencyjna strefa dla młodych biznesów i chcemy spróbować tam swoich sił.

Już teraz firma aktywnie działa na amerykańskim rynku. Obecnie zajmuje się obsługą konferencji Social Fresh na Florydzie, dla której wyszukuje social menedżerów, proponując im kontakt i udział w imprezie.
 

Luksus wyboru klientów
Jak na firmę, która działa tak krótko, cDots już może pochwalić się sporymi sukcesami na polu biznesowym, a jej działalność, jak podkreśla Adam Franek, spotyka się z ciepłą reakcją klientów.
 Potwierdzeniem jest zwycięstwo w tegorocznej edycji konkursu StartUp Mixer, organizowanego przez Akademickie Inkubatory Przedsiębiorczości Wrocław.
– Dla mnie największym sukcesem jest fakt, że firma jest rentowna – mówi Adam Franek. – Odnieśliśmy szybki sukces i już teraz możemy wybierać, z którymi klientami chcemy współpracować. To luksus, na który może sobie pozwolić niewiele młodych firm.