Rada Ministrów przyjęła we wtorek „Plan na rzecz odpowiedzialnego rozwoju”, popularnie określany mianem planu Morawieckiego. „To nowy model rozwoju Polski, nowy model rozwoju gospodarczego, taki z którego będzie miał szansę skorzystać każdy obywatel”.

Stworzenie takiego programu Beata Szydło zapowiadała już w swoim expose 18 listopada ub. r. w Sejmie, a po wtorkowym posiedzeniu rządu przypomniała, że jest to jeden ze sztandarowych programów, do realizacji których Prawo i Sprawiedliwość (PiS) zobowiązało się w trakcie kampanii wyborczej. Podkreślając w expose groźbę popadnięcia Polski pułapkęśredniego rozwoju, premier Szydło zapowiadała w listopadzie powstanie nowej strategii gospodarczej, której „podstawą wzrostu są inwestycje, innowacje, a nie tania siła robocza”.

Wicepremier Mateusz Morawiecki potrzebę powstania takiej strategii uzasadnił lapidarnie: „Kończy nam się paliwo, na którym jechaliśmy”.

I wyjaśnił, że w rzeczywistości musimy uwolnić się z pięciu pułapek: rozwoju na kredyt, zbyt niskich oszczędności by móc inwestować i kończącego się wsparcia ze środków unijnych (obecna perspektywa finansowa jest ostatnią, w której korzystamy z tego dofinansowania). Ponadto kończy się epoka rozwoju polskich przedsiębiorstw w oparciu o przyswajanie zachodnich technologii oraz nieponoszenie kosztów emisji CO2. Na dodatek kończy się też drugi powojenny boom demograficzny, a przecież na dodatek 2-2,5 mln ludzi wyjechało z kraju.

„Plan na rzecz odpowiedzialnego rozwoju” to propozycja ominięcia tych wszystkich pułapek. „Chcemy uwolnić krajową przedsiębiorczość i chcemy stworzyć oryginalnąścieżkę rozwoju na najbliższą przyszłość: 5,10,15 lat” zapowiedział wicepremier Morawiecki. Odpowiedzialny rozwój ma się opierać na pięciu filarach: reindustrializacji, rozwoju innowacyjnych firm, kapitału dla rozwoju, ekspansji zagranicznej, zrównoważonego rozwoju społecznego i regionalnego. Rząd zakłada, że reindustrializacja znacząco wzmocni fundamenty polskiej gospodarki. Przemysł jest źródłem komercyjnych wydatków na badania i rozwój oraz naturalnym środowiskiem innowacji, także dla firm sektora usługowego.

Rozwój innowacyjnych firm to stworzenie polskim przedsiębiorcom warunków zwiększania skali działalności czyli, aby małe firmy mogły stawać sięśrednimi, średnie dużymi, a duże osiągały zdolność do globalnej konkurencji. Oznacza to przede wszystkim eliminację regulacyjnych i biurokratycznych barier w codziennym funkcjonowaniu polskich przedsiębiorstw.

Kapitał dla rozwoju oznacza zmobilizowanie środków finansowych w celu znacznego zwiększenia poziomu inwestycji w Polsce. Rozbudowa instrumentów finansowych, oferowanych przez państwowe instytucje rozwoju, jest niezbędna do wzmocnienia działających w Polsce firm, zwłaszcza z sektora MŚP. Ekspansja zagraniczna polskich przedsiębiorstw ma być z kolei elementem pomnażania rodzimego kapitału przez zwiększenie ekonomii skali oraz wzmocnienie obecności na dotychczasowych rynkach i wchodzenie na nowe, w szczególności szybko rozwijające się, np. w Azji i Afryce.

Zrównoważony rozwój społeczny i regionalny to położenie nacisku na włączenie w procesy rozwojowe nie tylko aglomeracji, ale także mniejszych miast i obszarów wiejskich. Oznacza to m.in.: prowadzenie skutecznej polityki regionalnej na rzecz spójności, przeciwdziałanie powstawaniu obszarów wykluczenia oraz niwelowanie różnic w dostępie mieszkańców Polski do usług publicznych i rynku pracy. Konieczne są też programy ożywienia małych miast, rozwój rynków lokalnych oraz promowanie przedsiębiorczości i mobilności zawodowej zarówno w miastach, jak i na obszarach wiejskich z wykorzystaniem potencjałów lokalnych i subregionalnych gospodarek. Dla przykładu w Polsce Wschodniej rząd chce rozwijać klastry i doliny przemysłowe, na wzór doliny lotniczej.

- To bardzo ważne, że powstała tego typu inicjatywa - podkreśla dr Jacek Adamski z Konfederacji Lewiatan - to pierwsza w historii III RP próba wprowadzenia spójnej polityki przemysłowej”. I dodaje: - Plan ma sens, zgadzamy się z większością celów. Jednak wszystko zależy od tego czy środki realizacji tych celów będą właściwie dobrane i będzie on właściwie administrowany. Administrowanie polityką gospodarczą państwa to niezwykle skomplikowana sprawa. Do tego są potrzebne odpowiednie instytucje, sprawni urzędnicy, odpowiednia koordynacja pomiędzy różnymi resortami i organizacjami. Bardzo wiele zależy od jakości kadr, czy umiejętności ich zarządzania.


- Główne założenia, te pięć filarów trudno kwestionować i się z nimi nie zgodzić - uważa prof. Stanisław Gomułka. - Problem tylko polega na tym, że nie wiadomo jak rząd chce ten program zrealizować i w jaki sposób sfinansować.

Podobnego zdania jest p rof. Ryszard Bugaj: - Na poziomie deklarowanych celów w zupełności się z nimi zgadzam. Największe wątpliwości i pytanie to jest jak ten program ma być zrealizowany. To nie zostało powiedziane. Silne wsparcie państwa i ochrona rynku krajowego, to dzisiaj jest niemożliwe ze względu na członkostwo w UE. Wicepremier Morawiecki zapowiedział, że jeszcze w tym roku powstaną ważne dla programu ustawy: konstytucja dla biznesu, która ma ułatwić funkcjonowanie - od strony podatkowej i regulacyjnej małych i średnich firm, a także nowe prawo zamówień publicznych, które poprzez odejście od kryterium najniższej ceny na rzecz innowacyjności oraz premiowania małych i średnich firm lepiej wydatkowane będzie 150 mld zł rocznie. 

e

fot. Ministerstwo Rozwoju