Światowi przywódcy, prezesi, działacze i gwiazdy przybywają dziś tłumnie do szwajcarskiego kurortu alpejskiego w Davos na 46. doroczne Światowe Forum Ekonomiczne. Tegorocznej imprezie przyświecają obawy o światową gospodarkę. Liderów równie mocno niepokoi też kryzys uchodźców, co utrzymująca się niestabilna sytuacja na Bliskim Wschodzie – podaje agencja AFP.

W tym roku bogaci i wpływowi mogą liczyć na wyjątkową ochronę. O ich bezpieczeństwo dbać będzie jeszcze więcej funkcjonariuszy niż miało to miejsce w ubiegłych latach. Kordony policji będą widoczne niemal na każdej ulicy. Wiceprezydent USA Joe Biden podniesie temat hamującej światowej gospodarki, prezydent Argentyny Mauricio Macri, który przybędzie do Davos po razy pierwszy od czasu listopadowych wyborów omówi kwestie reformy gospodarczej w swoim kraju.

Prezydent Afganistanu Ashraf Ghani zainteresowany jest zamieszkami w swoim regionie, prezydenta Nigerii Muhammadua Buhariego niepokoi rozwój działalności grupy terrorystycznej Boko Haram w najludniejszym kraju Afryki. Głowy państwa, miliarderzy i megagwiazda Hollywood Leonardo DiCaprio mają dyskutować o największych zagrożeniach i wyzwaniach dla świata, w sumie zajmą się aż 29 globalnymi zagrożeniami. W agendzie m.in. kryzys imigracyjny, polityka klimatyczna, nowe technologie, nierówności społeczne, ograniczony wzrost gospodarczy, czy rosnące zadłużenie Chińczyków.

Tematem tegorocznego zgromadzenia jest również próba zapanowania nad „czwartą rewolucją przemysłową”, która przynosić ma zarówno nowe możliwości, jak i nowe zagrożenia. To właśnie w Davos, najwyżej położonym mieście Europy przedstawiciele państw oraz liderzy biznesu, w sumie ponad 2.5 tys osób ma szansę zmierzyć się z największymi problemami świata z dala od wścibskich oczu obywateli. Już kilka dni przed forum organizacja opublikowała coroczny "Raport o globalnych zagrożeniach 2016 roku". W opinii ponad 740 ekspertów z całego świata największym zagrożeniem w tym roku jest dla nas kryzys imigracyjny. Odpowiedź tę wskazała ponad połowa ankietowanych. 27 % zagłosowało na upadek państwa, jeden procent mniej wskazał na konflikt międzynarodowy, ponad 26 % na bezrobocie, a 25 na nieskuteczność aparatu państwowego.