Naczelny Sąd Administracyjny wydał decyzję w sprawie, w której biznesmen z Legnicy, Adam Gizicki, oskarżył naczelnika legnickiego Urzędu Skarbowego o bezczynność i przewlekłość postępowania. NSA cofnął postępowanie do ponownego rozpatrzenia przez Wojewódzki Sąd Administracyjny. Naczelnik skarbówki musi zapłacić również koszty postępowania sądowego, łącznie ponad 1,2 tys. zł. Stawka o jaką toczy się walka jest wyższa. – Chodzi o zwrot należnego mi podatku w wysokości około 1,5 mln zł plus odsetki – wyjaśnia Adam Gizicki.

To nadpłacony przez legniczanina podatek. Dlaczego przedsiębiorca nie otrzymał tych pieniędzy? W firmie rozpoczęły się kontrole, a gdy pierwsze z nich zawiodły zapadły decyzje o kolejnych. Nie znaleziono jakichkolwiek nieprawidłowości.

Firma Gizickiego, Korporacja Przemysłowa Polska, była potentatem w handlu metalami. Dziś stoi na skraju bankructwa, a właściciel nie ma wątpliwości – winni są urzędnicy.  – Nie poprzestanę na wyrokach sądów administracyjnych. Chcę pociągnąć do odpowiedzialności urzędników, którzy swoimi decyzjami doprowadzają dobrze zarządzane firmy do bankructw – dodaje Gizicki.

(MR)