Podatek od wydobycia niektórych kopalin jest zgodny z Ustawą Zasadniczą. Tak orzekł Trybunał Konstytucyjny w miniony wtorek wieczorem. Odczytywanie uzasadnienia wyroku trwało ponad pół godziny, a debatowanie nad tym, czy podatek jest zgodny z obowiązującym prawem, kilka godzin.Skargi na podatek od wydobycia niektórych kopalin wpłynęły do Trybunału Konstytucyjnego w pierwszej połowie 2012 roku. Ich autorami były dwie grupy posłów – Prawa i Sprawiedliwości oraz Sojuszu Lewicy Demokratycznej, której przewodniczył Ryszard Zbrzyzny.

Poseł z Lubina przed rozstrzygnięciem TK wierzył w to, że Polska Miedź uwolni się od milionowej daniny płaconej do budżetu państwa.
– Gdybym w to nie wierzył, to nie brałbym udziału w tym przedsięwzięciu – powiedział nam. – Ubolewam tylko nad tym, że tak długo musieliśmy czekać na to, aż Trybunał Konstytucyjny się zbierze. Minęło blisko 30 miesięcy.
Posłowie domagali się uznania tego podatku za niezgodny z prawem m.in.

dlatego, że dotyczy on jedynie jednej firmy w kraju – KGHM Polska Miedź, a ustawa nakładająca podatek od kopalin została wprowadzona w życie z zachowaniem jedynie 14-dniowego okresu vacatio legis.
– 14-dniowy vacatio legis był za krótki nawet dla ministra finansów, który nie zdążył wydać wszystkich zarządzeń do ustawy – argumentował skargę Ryszard Zbrzyzny. – Ostatnie zarządzenie do tej ustawy zostało wydane we wrześniu tego roku.
Przedstawiciele Sejmu nie zgodzili się również z argumentem, że podatek od niektórych kopalin dotyczy jedynie KGHM. Od 2016 roku podatek ten, zwany również podatkiem węglowodorowym, ma również objąć ropę naftową i gaz ziemny.
Zarzuty te odrzucili również sędziowie Trybunału Konstytucyjnego.
– Ustawodawca dysponuje swobodą w zakresie przyjmowania kształtu unormowań podatkowych, sprowadzającą się w szczególności do autonomii w zakresie wskazywania przedmiotu opodatkowania – odczytał uzasadnienie wyroku Zbigniew Cieślak, sędzia sprawozdawca TK. – Adresat normy podatkowej został oznaczony generalnie, przez odwołanie się do jego cech rodzajowych, a nie indywidualnych, np. poprzez wskazanie KGHM Polska Miedź.
14 dni na przygotowanie się Polskiej Miedzi do płacenia nowego podatku, również nie przekonało Trybunału.
– Zapowiedź wprowadzenia podatku pojawiła się już 18 listopada 2011 roku w expose Prezesa Rady Ministrów, a sam projekt Ustawy o Podatku od Kopalin wpłynął do Sejmu 19 stycznia 2012 r. i był przedmiotem procedowania przez niemal trzy miesiące – uzasadniał sędzia.
To miało również odrzucić argumenty posłów mówiące o tym, że wprowadzenie podatku w połowie roku podatkowego, a także czas i brak konsultacji społecznych może naruszyć zaufanie obywateli do państwa.
– Harmonogram czynności składających się na proces legislacyjny ustawy o podatku od kopalin wskazuje, że proces ten przebiegał niezwykle sprawnie – uzasadniał Zbigniew Cieślak. – Nie mniej jednak, szybkość postępowania ustawodawczego, sama w sobie nie może stanowić zarzutu niekonstytucyjności, ponieważ szybkie procedowanie nie jest jednoznaczne z naruszeniem jego trybu. Ustosunkowując się do kwestii nadmiernego pośpiechu uchwalenia ustawy podatku od kopalin, Trybunał uznał, że nie doprowadził on do naruszenia standardów konstytucyjnych. Duże tempo prac ustawodawczych samoistnie nie uniemożliwiło dyskusji w przedmiocie unormowań wprowadzonych kwestionowaną ustawą. Jej projekt był przedmiotem konsultacji społecznych, w ramach których został przesłany do zaopiniowania szerokiemu kręgowi podmiotów. Ponadto projekt został zamieszczony w Biuletynie Informacji Publicznej. Skutkiem tego było zgłoszenie zainteresowania pracami nad projektem ustawy przez KGHM.
Po wysłuchaniu wyroku Trybunału Konstytucyjnego Ryszard Zbrzyzny nie krył swojego niezadowolenia.
– Nie jestem usatysfakcjonowany wyrokiem – komentował zaraz po wyjściu z sali obrad. – Trybunał nie wykazał się zasadą niezawisłości. Stał się elementem gry politycznej. Dla Trybunału dług publiczny jest ważniejszy niż to, że przez podatek kopalnia Lubin stała się nierentowna. To kuriozalne orzeczenie. Jeżeli dalej tak pójdzie, to zarząd Polskiej Miedzi będzie musiał podjąć radykalne działania, by niwelować straty spowodowane tym podatkiem – nie ukrywa Zbrzyzny. – Zakłady Górnicze Lubin dziś odnotowują stratę, bez podatku od wydobycia kopalin kopalnia wykreowałaby rentowność na poziomie 12 – 13 procent.
Podatek od wydobycia wprowadzono w życie w połowie kwietnia 2012 roku. Do października 2013 roku z tego tytułu do budżetu państwa wpłynęło ponad 1,6 mld zł. Z kolei w 2013 r. dochód z tego podatku wyniósł ok. 2,2 mld zł. Planowany dochód z tytułu tego podatku w 2014 r. to około 2 mld zł.
Podatek ten uderza nie tylko w KGHM. Sprawia, że spółka odprowadza mniejszy podatek CIT do budżetu województwa. Może chodzić nawet o 100 mln zł rocznie. Stratne jest nie tylko województwo.


– Nasze wpływy z podatku będą niższe o około 20 procent – powiedział nam Robert Raczyński, prezydent Lubina, jeden z samorządowców, którzy protestowali przeciwko uchwaleniu podatku. – Wyrok Trybunału to absolutny skandal. Nasz region jest ograbiany z pieniędzy. Budżet sejmiku jest o 100 mln mniejszy. Ten podatek sprawił, że nie opłaca się Polskiej Miedzi inwestowanie w kraju. KGHM z wielkim rozmachem buduje w Chile, a jednocześnie wycofuje się z wydobycia w starym zagłębiu bolesławieckim. Tu po prostu nie opłaca się tego robić. Nie zdziwię się, jeżeli KGHM będzie szukał złóż coraz dalej w świecie, a nie w kraju.
Czy właśnie taki scenariusz na najbliższe lata napisze Polska Miedź? Tego nie wiadomo. Wiemy jednak, że przedstawicielom miedziowej spółki nie konstytucyjność podatku od wydobycia niektórych kopalin spędza sen z powiek.

– Zdaniem KGHM bardziej istotna  od konstytucyjności podatku od niektórych kopalin jest jego racjonalność ekonomiczna – powiedział nam Dariusz Wyborski, rzecznik prasowy KGHM. – Tych zagadnień Trybunał Konstytucyjny z definicji nie mógł brać pod uwagę. Podejmujemy szereg działań na rzecz przekonania różnych środowisk o negatywnym wpływie tego podatku w obecnym kształcie na KGHM, szczególnie w długim okresie. Często spotykamy się ze zrozumieniem.  Jest dla nas oczywiste, że właściciel bogactw naturalnych, czyli państwo, ma prawo do opodatkowania firm, którzy dzięki tym bogactwom zarabiają. Chodzi nam nie tyle o uchylenie  podatku od niektórych kopalin, ile o zmianę sposobu jego naliczania, tak, aby właśnie był racjonalny ekonomicznie. a