Jak wynika z badania zrealizowanego przez eRecruiter oraz Koalicję na rzecz Przyjaznej Rekrutacji, zdecydowana większość menadżerów biznesu (93 proc.) bierze udział w spotkaniach rekrutacyjnych, co trzeci uczestniczy także w selekcji aplikacji, a niemal co dziesiąty jest zaangażowany w cały proces rekrutacyjny. Co trzeci kandydat podczas rozmowy kwalifikacyjnej chciałby się spotkać tylko z bezpośrednim przełożonym.


– Udział biznesu w procesach rekrutacyjnych z roku na rok jest coraz większy. Uczestnictwo przełożonego w rozmowach kwalifikacyjnych to już niemal standard, ale coraz częściej menadżerowie są zaangażowani także w inne elementy procesu rekrutacyjnego, jak chociażby selekcja aplikacji czy kontakt z kandydatem. To dobra praktyka, ale czasochłonna. Dlatego sporym wsparciem są nowoczesne platformy rekrutacyjne, które pomagają w kompleksowym zarządzaniu procesami rekrutacyjnym. Umożliwiają także podejmowanie szybkich i efektywnych działań, które w części biznesowej firmy są niemal codziennością - mówi Izabela Bartnicka, ekspert eRecruiter.

Kandydat chce poznać szefa podczas rozmowy kwalifikacyjnej

Uczestnictwo bezpośredniego przełożonego w spotkaniu rekrutacyjnym to dobry pomysł z dwóch powodów. Po pierwsze, z uwagi na możliwość wyboru kandydata najlepiej odpowiadającego na potrzeby danego działu w firmie. To cenne szczególnie wtedy, gdy poszukiwani są wysokiej klasy specjaliści. Wtedy to właśnie menadżer może ocenić, czy kandydat posiada odpowiednią wiedzę i umiejętności. Po drugie, poznania szefa w czasie rozmowy kwalifikacyjnej oczekują sami kandydaci. Jak wynika z badania eRecruiter i Koalicji na rzecz Przyjaznej Rekrutacji, aż 87 proc. z nich odpowiedziało, że podczas spotkania rekrutacyjnego chciałoby spotkać się właśnie z przyszłym przełożonym.

Nieprzygotowany przełożony traci w oczach kandydata

Z założenia, podczas rozmowy kwalifikacyjnej to przełożony i rekruter pytają oraz oceniają, natomiast kandydat odpowiada i czeka na decyzję. Jednak należy zdawać sobie sprawę, że obecnie kandydaci mają coraz wyższe wymagania wobec przyszłego pracodawcy i szybko dostrzegają słabe punkty rekrutacji. Na negatywną ocenę przyszłego szefa wpływają takie elementy jak brak jasnego przedstawienia obowiązków (71 proc. wskazań) czy niedotrzymywanie terminów związanych z dalszymi etapami procesu rekrutacyjnego (63 proc.). Blisko połowa pracowników za nieodpowiednie uważa zadawanie pytań niezgodnych z prawem, a ponad jedna trzecia – poruszanie kwestii niezwiązanych z pracą.