Od kilku lat systematycznie rośnie konsumpcja piwa. Obecnie wypijamy go rocznie około 90 litrów na osobę.

Z ostatnich danych Głównego Urzędu Statystycznego wynika, że z roku na rok pijemy mniej alkoholu.

Obecnie Polacy wypijają 10,6 litrów 100-procentowego alkoholu, blisko dwa razy mniej niż 30 lat temu.
Rezygnujemy też z napojów spirytusowych na rzecz piwa i jego pozycja się umacnia. Jednak największe browary nie mogą czuć się bezpiecznie.

Piwa smakowe w modzie

Wraz ze wzrostem zainteresowania piwem, coraz częściej eksperymentujemy i sięgamy po trunki z mniejszych, lokalnych browarów.

Są wśród nich piwa smakowe, niepasteryzowane czy sprowadzane z różnych zakątków świata. Coraz więcej osób decyduje się na piwa inne, niż te oferowane przez komercyjne browary. A wybór jest ogromny, bo mali producenci, którzy warzą piwa tradycyjnymi metodami, mają do zaoferowania całą gamę smaków.

Taniej w suparmarketach

Okazuje się też, że coraz chętniej sięgamy po piwa sprzedawane pod marka własną supermarketów i sieci dyskontowych. Według danych największych producentów piwa w Polsce, tanie piwa oferowane przez sieci handlowe stanowią już około 7,5 procent całego rynku piwa w kraju. A rynek ten dynamicznie rośnie i rocznie zwiększa się o 1 procent. Na chwilę obecną to więcej, niż mają wszystkie lokalne browary. Piwo dla dyskontów produkują między innymi największe browary, choć niechętnie się do tego przyznają.
Piwa z supermarketów i dyskontów kupujemy przede wszystkim ze względu na ich cenę. Najtańsze kosztują mniej niż 1,50 złotych.