Już nie tylko drogowcy czy administratorzy osiedli kupują sprzęt do odśnieżania czy posypywania ulic. Coraz częściej w takie maszyny zaopatrują się także rolnicy.

U nas ten rynek dopiero zaczyna rosnąć, ale Europie Zachodniej jest on bardzo duży – mówi Antoni Stolarski, właściciel białostockiej firmy SaMasz.
Jak zauważa, widać już jednak, że przybywa gospodarstw, które chcą mieć swoją odśnieżarkę, zamiatarkę, piaskarkę czy solarkę.
– Rolnicy inwestują w swoje podwórka, wykładają je polbrukiem, dlatego też decydują się na zakup profesjonalnego sprzętu, np. odśnieżarki pługowej z lemieszem gumowym, by nie porysować kostki – zauważa Stolarski.

Dr Tomasz Marczuk z Wyższej Szkoły Agrobiznesu w Łomży podkreśla, że dzisiejsze, nowoczesne gospodarstwa w niczym nie przypominają  tych sprzed lat. Działki, na których zlokalizowane są budynki gospodarcze mają bardzo duże powierzchnie. A rolnicy muszą mieć dostęp do wszystkich budynków, również garaży czy hal, w których trzymają maszyny, a zatem muszą mieć odpowiedni sprzęt do odśnieżania: spychacze do śniegu, zamiatarki, piaskarki. 

Na razie jednak głównym odbiorcą takiego sprzętu pozostają spółki komunalne, służby drogowe, służby utrzymania lotnisk itp.
Teraz u producentów maszyn komunalnych rozpoczął się już sezon wiosenno-letni. Zimowy zaliczają do udanych.
– Sprzedaż w sezonie utrzymała się na poziomie rekordowych lat 2011- 2012 – mówi Norbert Pawluczuk, dyrektor marketingu SaMasz-u. – Choć nie odnotowaliśmy wzrostu sprzedaży, jesteśmy zadowoleni z osiągniętego wyniku.
Jego zdaniem (spośród sprzętu  do zimowego utrzymania dróg), w ostatnim czasie największe zapotrzebowanie jest na pługi śnieżne, jak też na odśnieżarki wirnikowe. 

Również Mirosław Puczyński, kierownik działu sprzedaży w POM Augustów jest zadowolony  z  tegorocznego sezonu. Firma ta produkuje zamiatarki oraz rozsiewacze z przystawką do piasku i soli.
– Sprzedaż maszyn komunalnych rośnie z roku na rok – tłumaczy Mirosław Puczyński.
W ostatnich trzech latach dużo zamiatarek wyprodukowanych przez augustowski POM trafiło do firm zajmujących się budową dróg.
Dyrektor działu sprzedaży POM Augustów uważa, że segment maszyn komunalnych ma przyszłość. Firma stara się wiec rozwijać ten segment.
– To właśnie dlatego zdecydowaliśmy się na to, by rozbudować naszą zamiatarkę, wyposażyć ją w dodatkowe funkcje – tłumaczy. – Są to: system zraszania wodą przeznaczony do zmniejszenia emisji pyłu i kurzu podczas zamiatania oraz szczotkę boczną, której zadaniem jest wymiatanie zanieczyszczeń spod krawężników.
Zauważa on jednocześnie, że w ostatnich latach coraz więcej sprzętów z Augustowa trafia do podlaskich przedsiębiorstw. Ich szefowie  przywiązują coraz większą wagę do wyglądu firmowych posesji.

Maszyny komunalne sprzedają się dobrze nie tylko w kraju, ale i za granicą.
– Obserwujemy stały wzrost sprzedaży eksportowej – tłumaczy Norbert Pawluczuk. – Na przykład w segmencie pługów udział eksportu w ogólnej sprzedaży stanowi prawie 80 proc.