Jak wynika z raportu Shadow Economies in the Baltic Sea Region 2015, przygotowanym m.in. przez Forum Rozwoju Obywatelskiego (FOR) tygodniowy czas poświęcony na pracę w szarej strefie w Polsce należał do najdłuższych (średnio 18 godzin w przypadku osób ankietowanych i 26 godzin w przypadku pytania o znajomych pracujących w szarej strefie).

Najczęściej wskazywaną przyczyną pracy „na szaro”, było zbyt wysokie  opodatkowanie legalnej pracy. Jest to szczególnie odczuwalne dla osób o najniższych dochodach i to właśnie one najczęściej przyznawały się do pracy „na szaro”. Proponowane obecnie podniesienie płacy minimalnej będzie przykładem działania wypychającego osoby najsłabsze na rynku pracy do szarej strefy.
Drugim  istotnym problemem w Polsce - czytamy w analizie- są źle zaprojektowane świadczenia socjalne, które zniechęcają odbiorców do poszukiwania legalnej pracy.
Zdaniem Aleksandra Łaszka głównego ekonomisty FOR aktualnym przykładem ustawy, która będzie zachęcała do ukrywania części dochodów przez polskie rodziny, jest forsowany aktualnie przez PiS projekt 500 zł na dziecko. W przypadku pierwszego dziecka, świadczenie będzie zależało od dochodów, co będzie stanowiło silny bodziec do ukrywania zarobków przekraczających ustawowy próg.


-Ponieważ zasiłek ma być skokowo wycofywany po  przekroczeniu  progu  dochodowego, będzie to tworzyło silną pokusę by zarobki powyżej progu ukryć przed fiskusem - uważa Łaszek z FOR.

To co sprzyja patologiom na rynku pracy, w efekcie hamując rozwój firm,  przedsiębiorcy wymienili przede wszystkim zmienność i skomplikowanie przepisów podatkowych.  Wiele z  najmniejszych przedsiębiorstw jest mało wydajnych i  dla  nich  ukrycie  części  działalności  w  szarej  strefie,  jest  jedną  z  metod utrzymania się na rynku.
Autorzy raportu przywołują też dane GUS.  W  2012  r.  aż  57 proc.  pracowników  mikroprzedsiębiorstw  zarabiało  oficjalnie  płacę minimalną, podczas gdy w firmach zatrudniających powyżej 9 osób odsetek ten był poniżej 5 proc.  Tak  duże  rozbieżności  wskazują, zdaniem autorów raportu  na  wypłatę  części  wynagrodzenia w  mikrofirmach  „pod stołem”.
Według FOR sytuacje niewątpliwie poprawiłaby redukcja wszelakich obciążeń administracyjnych. W Polsce są one wyjątkowo wysokie (ponad 5 proc. PKB, znacznie więcej niż w innych krajach), niepotrzebnie podnosząc koszty funkcjonowania  firm.   

 FOR  proponuje m.in.redukcję obciążeń administracyjnych do 3,5 proc. PKB i określenie instytucji odpowiedzialnej za  realizację. Innym postulatem jest obniżenie opodatkowania pracy. FOR proponuje dokonanie  tego  przez  istotny  wzrost  kwoty  wolnej od podatku dla  osób  pracujących  (czyli zryczałtowanych kosztów uzyskania przychodu). Efekt można dodatkowo wzmocnić, uproszczając przepisy dotyczące rozwiązywania umów o pracę i  tym  samym  zwiększając  popyt  na  pracowników.

Niestety postulaty przedsiębiorców pozostają te same, jednak politycy zajęci od 25 lat walką o słupki wyborcze poozstają głusi na głosy biznesu  w Polsce. Badanie objęło Litwę, Polskę, Estonię, Łotwę, Szwecję i Białoruś.