Po Brexicie nasz kraj może stać się unijnym liderem pod względem wysokości generowanych wpływów z akcyzy, mimo że nie jest największym piwnym rynkiem Wspólnoty. Z danych the Brewers of Europe wynika, że Polska z wynikiem 840 mln euro jest drugim – tuż po Wielkiej Brytanii (4 449 mln euro), a przed Francją (830 mln euro) i Niemcami (619 mln euro) - największym płatnikiem piwnej akcyzy w Unii Europejskiej.

Obecnie Polska z produkcją rzędu 40 mln hl rocznie zajmuje trzecią pozycję w zestawieniu, zaraz po Niemczech (95 mln hl) i Wielkiej Brytanii (44 mln hl).

Polskie browary z tytułu produkcji i sprzedaży chmielowego trunku odprowadzają do budżetu Państwa ok.10 mld zł rocznie, z czego ponad jedna trzecia - 3,6 mld zł - to wpływy akcyzowe. W ciągu ostatniej dekady dochody budżetowe z tytułu tego podatku wzrosły o jedną piątą.

Co sprawia, że średnia stawka akcyzy na mocne alkohole w Unii Europejskiej jest trzy razy wyższa niż na piwo? Eksperci Europe Economics obliczyli, że „czyste procenty” pochodzące z piwa są średnio dwuipółkrotnie droższe w produkcji niż te z mocnych alkoholi. Przeciętny koszt otrzymania litra czystego alkoholu w piwie wynosi 16,54 euro, podczas gdy w napojach spirytusowych – 6,65 euro. To z tego powodu, aby zrównać rynkowe szanse obu trunków, większość krajów Unii Europejskiej obciąża wódkę odpowiednio wyższą akcyzą.

Produkcja piwa musi być kosztowna

Wyższe koszty surowców rolniczych oraz procesu warzenia sprawiają, że warzenie piwa jest prawie trzy razy bardziej kosztowne niż produkowanie napojów spirytusowych. W porównaniu do wódki (40 proc.) i wina (12 proc.) zawartość czystego alkoholu w piwie jest niewielka (4-5 proc.). Aby wyprodukować litr czystego alkoholu, browary muszą uwarzyć 20-25 litrów piwa. Producenci wódki ten sam efekt uzyskują zdecydowanie mniejszym nakładem sił i środków. Wystarczy 2,5-3 litrów napojów spirytusowych, by otrzymać litr 100 proc. alkoholu.

Czytaj też:

Już dwa miliony Ukraińców będzie pracować w Polsce. Zabiorą etaty Polakom?

Przy warzeniu piwa kluczowe znaczenie mają surowce, które odpowiadają za 41 proc. finalnych kosztów produkcji chmielowego trunku. W przypadku wódki udział kosztów surowców jest o połowę niższy i stanowi 21 proc.

Warzenie bardziej pracochłonne niż pędzenie

Warzenie piwa wymaga poza tym większych nakładów pracy niż produkcja wódki. Z danych wynika, że sektor piwowarski generuje wyższe zatrudnienie niż branża spirytusowa, a koszty pracy odpowiadają za 15 proc. całkowitych kosztów produkcji piwa, podczas gdy w przypadku produkcji wódki – za 10 proc.

W państwach uchodzących za tradycyjnie piwne i będących liczącymi się producentami napoju z pianką różnica w wysokości stawek akcyzy między piwem a wódką jest jeszcze wyższa. W Niemczech producenci mocnych alkoholi płacą 6,6-krotnie wyższą akcyzę niż piwowarzy, w Belgii – 6-krotnie wyższą, a w Czechach – 3,6-krotnie.

Branża piwowarska jest także bardziej niż spirytusowa obciążona kosztami dystrybucji. Wynika to ze specyfiki piwa, które zawiera niewiele „procentów” w stosunkowo dużej objętości gotowego produktu. Chcąc więc dostarczyć na rynek tę samą ilość czystego alkoholu browarnicy muszą wypełnić butelkami piwa aż osiem aut dostawczych, producenci wódki – zaledwie jeden. Warto przy tym pamiętać, że konsumentom piwa wcale nie zależy najbardziej na alkoholu, który jest dopiero 9-tym powodem dla którego sięgają po piwo. Na czele tej listy są smak i orzeźwienie.

Zróżnicowanie kosztów produkcji czystego alkoholu w postaci poszczególnych trunków przekłada się na wysokość stawek akcyzy, którymi napoje te są obciążone. Średnia unijna stawka podatku akcyzowego na wyroby spirytusowe jest trzykrotnie wyższa niż na piwo wynosząc w przeliczeniu na litr 100 proc. alkoholu 1,87 euro w przypadku piwa i 5,5 euro w przypadku wódki. Takie proporcje stawek akcyzy obowiązują w 14 krajach Wspólnoty, w tym w Polsce.
Obejrzyj Wideo:
60 Sekund Biznesu: System emerytalny zagraża rozwojowi gospodarczemu Polski