Coraz więcej rolników stara się dbać o zdrowotność zwierząt poprzez podawanie im m.in. mieszanek ziołowych, probiotyków i prebiotyków. Z jakim skutkiem?

Jan Damboń (Nieznaszyn, woj. opolskie), który ma 50 loch w cyklu zamkniętym (pbz) twierdzi, że chętnie spróbuje np. probiotyków i ziół: - Na razie szukam informacji na ten temat.

Żeby świniom smakowało

Z kolei rolnik z woj. świętokrzyskiego przyznał, że kiedyś dostał próbki mieszanek ziołowych, podał je świniom, ale one nie chciały tego jeść. Więcej nie próbował. Nie ma problemów ze zdrowotnością stada, bo stawia na profilaktykę.

- Zioła mogą wspomóc profilaktykę, ale niektóre firmy nie potrafią właściwie dobrać proporcji w mieszankach ziołowych, by były one nie tylko wartościowe (ze względu na przykład na właściwości bakteriobójcze, bakteriostatyczne, wspomaganie trawienia), ale i smakowite dla zwierząt - uważa gospodarz z woj. wielkopolskiego. - Nie można też działać na własną rękę, bo np. szałwia działa bakteriobójczo, ale także hamuje laktację.

- Oczywiście, że nie można działać na własną rękę, bo potrzebny jest system żywienia opracowany przez ekspertów - żywieniowców - uważa Sławomir Homeja, rolnik z Chomętowa (woj. kujawsko-pomorskie), który hoduje trzodę rasy puławskiej. - Od dwóch lat wykorzystuję Efektywne Mikroorganizmy.

Zobacz też: Rolnik-dłużnik ma do oddania średnio 57 tys. zł. Za co i komu?

Efektywne Mikroorganizmy, czyli EMy to kompozycja kultur bakterii, głównie kwasu mlekowego, bakterii fotosyntetyzujących i drożdży. - Stosując je w chlewni zmniejszają się uciążliwości zapachowe - opowiada Sławomir Homeja. - Amoniak czy siarkowodór nie są już problemem. Poza tym much w chlewni jest znacznie mniej.

Czy mikroorganizmy miały jakikolwiek wpływ na zdrowotność jego stada? - Trudno mi to stwierdzić, dlatego że podaję je także prosiakom - mówi Sławomir Homeja. - Na pewno te mikroorganizmy wpłynęły na poprawienie trawienia bobowatych przez moje świnie, a to bardzo ważne, bo nie zamierzam stosować np. soi modyfikowanej genetycznie.

O pozytywnych skutkach stosowania ziół w korytach, rolnik z Chomętowa słyszał od kolegów wiele dobrego: - Nie można jednak podejmować decyzji o wyborze jakiejkolwiek paszy, także z ziołami, bez konsultacji z ekspertami znającymi się na żywieniu zwierząt. Ja współpracuję z przedstawicielami kilku firm, jeżdżę na szkolenia organizowane przez Kujawsko-Pomorski Ośrodek Doradztwa Rolniczego i chętnie rozmawiam z przedstawicielami nauki, ekspertami w tej dziedzinie. Takimi jak profesor Kapelański.

Naturalne stymulatory wzrostu

Prof. dr hab. Wojciech Kapelański z Uniwersytetu Technologiczno-Przyrodniczego w Bydgoszczy: - Zioła, probiotyki i prebiotyki traktowane są jako naturalne stymulatory wzrostu.

Naukowiec wyjaśnia, że zainteresowanie nimi jako dodatkami do paszy dla świń ze szczególnym nasileniem pojawiło się w latach 80. ubiegłego wieku, kiedy zaczęły powstawać fermy oparte o tzw. przemysłowe technologie produkcji, związane z dużą koncentracją zwierząt i potrzebą wzmocnienia ich odporności w nowych, trudniejszych warunkach utrzymania. A także po roku 2006, kiedy przepisy Unii Europejskiej zabroniły stosowania antybiotykowych stymulatorów wzrostu.

Zobacz też: Rolniku, nie przegap - aktualne i najbliższe nabory 2017

- Nie bez znaczenia jest także zapotrzebowanie na żywność ekologiczną, gdzie wieprzowina - jak wiadomo - ma bardzo znaczący udział - twierdzi prof. Kapelański. - W mojej opinii naturalne stymulatory wzrostu mają duże znaczenie w zachowaniu zdrowotności stad, ale nie mogą całkowicie zastąpić farmakologicznych form leczenia i w niektórych przypadkach profilaktyki w produkcji świń.

Uważa on, że (w odniesieniu do ziół), przeprowadzonych badań na świniach jest jeszcze ciągle zbyt mało, tym bardziej, że największe oczekiwania są w stosunku do mieszanek różnych ziół i wspólnego oddziaływania ich substancji czynnych: - Dobór ziół i ich wzajemne proporcje w mieszance muszą być badane celem znalezienia tej najbardziej optymalnej. Niemniej rolę ziół oceniam wysoko, biorąc pod uwagę światowe trendy produkcji „prozdrowotnej” wieprzowiny i ogólnie efektywnej produkcji.

W tym kontekście zauważa już uznaną rolę probiotyków jako naturalnych stymulatorów wzrostu: - Wprowadzane do przewodu pokarmowego lub środowiska hodowlanego tzw. mikroorganizmy pożyteczne mają już coraz bardziej udokumentowany wpływ na zdrowie i produkcyjność zwierząt. Badania z tego zakresu przeprowadzone w kierowanym przeze mnie zespole badawczym wykazały przydatność będących na rynku preparatów probiotycznych do podniesienia efektów tuczu zwierząt o wysokim potencjale genetycznym.

Zobacz też: Nowy numer „Strefy AGRO” już dostępny!