Werner Mahncke, gospodarz z Hamburga, odzyskał swoją zaginioną kurę po… dziewięciu miesiącach. - Inne kury traktują ją teraz jak obcą, ganiają ją i dziobią - mówi Mahncke. Gdy przed domem 87-letniego właściciela kury zaparkował radiowóz, mężczyzna się przestraszył. Okazało się jednak, że policjanci przywieźli mu zwierzę, które weszło na teren pobliskiego przedszkola. Gospodarz był przekonany, że kurę porwała kuna lub ktoś przerobił ją na rosół. Po niecodziennej wyprawie nieco wyliniała, ale poza tym nic poważnego jej nie dolega.